Dowcip #4111 dodany o 07:35 przez tiramisu w kategorii o żołnierzach

Żołnierz przerażony nocnym atakiem nieprzyjaciela rzucił się do panicznej ucieczki na tyły. Nie pamiętał jak długo biegł, gdy nagle wpadł na oficera. Stanął więc wyprężył się aby zameldować, ale w ciemnościach nie można było dostrzec dystynkcji.
Zaczyna więc na chybił-trafił:
- Panie poruczniku..melduję...
- Nie jestem porucznikiem!
- Panie kapitanie...
- Nie jestem kapitanem!
- Panie pułkowniku...
- Nie jestem pułkownikiem! Jestem generałem.
- O cholera! Nie wiedziałem, że tak daleko uciekłem.

  
Ocena: 3 / 0