Dowcip #10740 dodany o 11:48 przez Slawo w kategorii o zwierzętach

Przychodzi królik do sklepu i pyta:
- Czy są zgniłe marchewki?
- Nie ma odpowiada sprzedawca
Tak przychodził trzy dni.
Czwartego dnia sprzedawca myśli pewnie znowu przyjdzie ten królik i zapyta o marchewki, więc mu ich trochę przyszykuję.
Przychodzi królik i pyta:
- Czy są zgniłe marchewki?
- Są
- Sanepid!

  
Ocena: 1 / 0