śmieci

Dowcip #9424 dodany o 10:09 w kategorii o jasiu

Na lekcji pani mówi do dzieci:
- Proszę was, abyście napisali na jutro krótkie wypracowanie na temat: Dlaczego mrówki są pożyteczne.
Następnego dnia nauczycielka sprawdza prace:
- Małgosiu proszę przeczytaj..
- Mrówki są pożyteczne bo zbierają śmieci.
-_Dobrze Jasiu teraz ty
- Proszę pani ale mrówki nie są pożyteczne!
- Ale dlaczego Jasiu?
- Bo zabierają patyki, a ja nie mam czym bić psa!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #9040 dodany o 14:35 w kategorii o kochankach

Mężczyzna jest u kochanki.
Nagle wraca jej mąż, a ona wychodzi z sypialni i wyciąga worek śmieci i mówi do niego:
- Kochanie wyniesiesz śmieci?
W tym czasie mężczyzna mógł uciec.
Gdy wrócił do domu, żona wyskakuje i mówi:
- Kochanie wyniesiesz śmieci?
Wkurzony wynosi śmieci i mówi do siebie:
- Cały dzień siedzi w domu i nie może wynieść zasranych śmieci!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #8295 dodany o 10:03 w kategorii zagadki

- Co zrobić, gdy blondynka da ci kosza?
- Wynieść śmieci.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5649 dodany o 22:24 w kategorii o mężu i żonie

Szczęśliwa żona do męża:
- Kochanie, nasz synek już chodzi!
- Tak? To niech wyniesie śmieci.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5555 dodany o 15:30 w kategorii stosunki damsko-męskie

- Kochanie wyrzuć śmieci.
- Ale dopiero co wstałem.
- A co do tej pory robiłeś?
- Leżałem.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5490 dodany o 19:09 w kategorii polityczne

Wpływowy poseł umiera na ciężką chorobę. Jego dusza trafia do Nieba i wita go Święty Piotr.
Witaj w Niebie. Zanim tu zamieszkasz, musimy rozwiązać tylko jeden problem. Mamy to pewne zasady i nie jestem pewien, co z tobą zrobić.
Jak to co - wpuśćcie mnie - mówi poseł.
Cóż, chciałbym, ale mamy polecenia z samej góry. Zrobimy tak - spędzisz jeden dzień w Piekle i jeden dzień w Niebie. Potem możesz sobie wybrać, gdzie chcesz spędzić wieczność.
Serio, ja już wiem - chcę trafić do Nieba - mówi poseł.
Wybacz, ale mamy swoje zasady.
Po tych słowach, Święty Piotr odprowadza go do windy i poseł zjeżdża w dół, dół, dół wprost do Piekła. Drzwi otwierają się i poseł jest pośrodku pełnego zieleni pola golfowego. W tle jest restauracja, a przed nią stoją wszyscy jego przyjaciele oraz inni politycy, którzy pracowali z nim. Wszyscy są szczęśliwi i świetnie się bawią. Podbiegają do posła i witają go, ściskają oraz wspominają stare dobre czasy, gdy bogacili się kosztem zwykłych ludzi. Potem grają w golfa a następnie jedzą kolację z kawiorem i czerwonym winem. Jest także Szatan który jest naprawdę fajnym i sympatycznym gościem - świetnie się bawi i tryska humorem opowiadając dowcipy. Poseł bawi się tak doskonale, że nim się zorientuje, minie jego czas. Wszyscy ściskają go i machają na pożegnanie, gdy winda rusza w górę. Winda jedzie, jedzie i jedzie - aż drzwi się otwierają w Niebie, gdzie czeka na niego Święty Piotr.
Czas odwiedzić Niebo.
I tak mijają 24 godziny, w których mąż stanu spędza czas z duszyczkami na skakaniu z chmurki na chmurkę, graniu na harfach i śpiewaniu. Bawią się całkiem nieźle i nim się zorientuje, doba mija i powraca Święty Piotr.
Cóż - spędziłeś jeden dzień w Piekle i jeden dzień w Niebie. Wybierz zatem swój los.
Poseł myśli chwilkę i odpowiada. Cóż, nigdy nie myślałem, że to powiem. To znaczy - w Niebie jest naprawdę cudownie, ale myślę, że lepiej mi będzie w Piekle.
Tak więc Święty Piotr odprowadza go do windy i poseł jedzie w dół, dół, dół... - wprost do Piekła. Otwierają się drzwi i poseł jest pośrodku pustyni pokrytej śmieciami i odpadkami. Widzi wszystkich swoich przyjaciół ubranych w szmaty, zbierających śmieci do czarnych, plastikowych toreb. Nagle podchodzi do posła Szatan i klepie go po ramieniu.
"Nie rozumiem! - mówi senator. Jeszcze wczoraj było tu pole golfowe, restauracja, jedliśmy kawior, tańczyliśmy i bawiliśmy się świetnie. Teraz jest tu tylko pustynia pełna śmieci, a moi przyjaciele wyglądają strasznie!
Szatan spogląda na posła, uśmiecha się i mówi:
Wczoraj mieliśmy kampanię wyborczą! A dziś na nas zagłosowałeś. Już jest po wyborach.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5462 dodany o 10:06 w kategorii o mężu i żonie

Po pracy mąż szybciuteńko biegnie do domu. Rzuca się w drzwiach na żonę, całuje ją, bierze na ręce, niesie do sypialni. Tam uprawiają dziki seks. Po igraszkach leżą, dyszą...
- Echhhh, kochana... I jak podobam Ci się bez wąsów?
- Aaaa... to ty... Weź wynieś śmieci!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5279 dodany o 20:52 w kategorii o mężu i żonie

Żona przychodzi do domu i szczebiota do męża:
- Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzyłam - mój rozmiar!
Mąż:
- Taaa... Poszczęściło Ci się.
Po paru dniach żona znowu mówi:
- Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, czapka z norek wisi. Przymierzyłam - mój rozmiar!
Mąż kręci głową z podziwem:
- Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu, ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wyciągam wczoraj spod poduszki bokserki - i nie mój rozmiar.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5234 dodany o 07:55 w kategorii stosunki damsko-męskie

- Mężczyzna w ciągu minuty produkuje 5 tys. plemników, w ciągu godziny 300 tys., co daje w ciągu doby 7.200 000 plemników. Więc skąd, do cholery, mam wziąć siły, żeby jeszcze śmieci wynieść?

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5173 dodany o 09:12 w kategorii różne

Zarządca pola golfowego miał wieczne problemy z pracownikami, więc w końcu kupił super-mega-cool cztery roboty, sam kevlar i stal nierdzewna - automatyczne koszenie, zbieranie śmieci itd. Właściciel klubu spotkał go miesiąc później i mówi:
- Wie pan, jestem pod wrażeniem - idealny porządek, ani jedna trawka nie odstaje, dołki świetnie utrzymane - rewelacja. Jest tylko jeden problem - niektórzy gracze skarżą się, że słońce się od tych pana robotów odbija i potrafi oślepić podczas uderzenia....
- Nie ma problemu - powiedział zarządca - to akurat jest do rozwiązania w jeden dzień.
Wskoczył w samochód, kupił cztery wiadra czarnej olejnej i machnął roboty na czarno.
Następnego dnia trzy z nich nie stawiły się do pracy, a czwarty obrabował biuro i sp****olił...

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4462 dodany o 14:53 w kategorii różne

Na światłach zatrzymuje się nowiutki Mercedes i pyrkocząca syrenka. Kierowca syrenki opuszcza szybę (uik,uik,uik) i puka w szybę merca (puk,puk).
Kierowca merca opuszcza szybę (bzzzzzzzt) i pyta:
- Czego?
- No nie ma pan może jakiś kaset video, bo bym se coś obejrzał, a na satelicie lecą same śmieci...?
- Nie mam. [Skąd taki ciemniak ma video w syrence?].
Następnego dnia sytuacja się powtarza. (uik,uik,uik) (puk,puk,puk).
(bzzzzzzzt)
- Czego tym razem?
- A ma pan może jakieś kiełbaski? Grilla robię z przyjaciółmi i wyczyściliśmy już lodówkę...?
- Nie mam. [Jaki grill w syrence?]
Kierowca Mercedesa ciężko ugodzony w swoje ego postanowił rozbudować samochód o bajery z Syrenki.
Spotykają się na światłach. (bzzzzzzt)
(puk,puk,puk) (uik,uik,uik).
Kierowca Merca pyta:
- No może pan chce kiełbaski, chlebek na grilla. Mam całą najlepszą kolekcję wideo i inne rzeczy, co tylko panu trzeba.
- K***a, to po takie gówno mnie pan z wanny wyciągał?

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #2664 dodany o 15:10 w kategorii o mężu i żonie

Leży facet na kanapie w piżamie i czyta gazetę. Żona zrzędzi:
- nic nie robisz całymi dniami. Przyjdziesz z pracy powalisz się, pijesz piwo i tylko czytasz gazety, poszedłbyś choć śmiecie wyrzucił.
Facet wstał, wziął kubeł i poszedł do śmietnika. Wyrzuca śmieci, patrzy a obok drugi facet też wyrzuca śmieci. Przygląda mu się, przygląda i pyta:
- Stasiek?
- Zenek?
- Stasiek.
- Zenek,
- kurde tyle lat, co u ciebie słychać, jak żyjesz, co porabiasz.
- Tutaj mieszkam, w tym bloku.
- A ja w tamtym.
- Choć do mnie. Pamiętasz, tę czarną Zośkę? Ożeniłem się z nią. Choć, na pewno się ucieszy.
- Nie, nie mogę, a poza tym jestem w piżamie.
- No to co, nie przejmuj się niczym. Posiedzimy wypijemy po piwku, powspominamy...
Tak też się stało. Poszedł. Nie było go trzy dni. Wraca pijany. Dzwoni do drzwi. Żona mu otwiera, a on mówi:
- Krycha,... kubeł nam ukradli.

  
Ocena: 3 / 1
Dowcip #1628 dodany o 13:49 przez Viky w kategorii o jasiu

Przychodzi pięcioletni Jaś ze zdechłą żabą na smyczy i skarbonka pod pacha do domu uciech. Podchodzi do burdel mammy i pyta:
- Czy można prosić dziewczynę z AIDS?
- Mały przecież ty masz 5 lat? Co ty byś z nią zrobił i dlaczego z AIDS? Nie, my nie mamy dziewczyn z AIDS!
- Ale ja naprawdę potrzebuje - mówi i rozbija skarbonkę. Mama widząc pieniądze staje się bardziej skłonna do negocjacji.
- No dobrze, ale po co ci ta dziewczyna z AIDS?
- Potrzebna!
- Powiedz to może coś się znajdzie...
- No dobrze. Chodzi o to, ze jak ja będę miał AIDS i wrócę do domu to moja opiekunka, która mnie wiecznie molestuje tez będzie chora. A potem jak mój tatuś ja odwozi, to ona kocha się znim na tylnym siedzeniu, więc i on tez będzie miał AIDS. Tatuś w nocy zarazi mamusię. A rano jak tato wychodzi do pracy to przyjeżdża pan od zbierania śmieci i wpada do mamy na mały numerek. Tak więc i on tez będzie miał AIDS. I o tego sku..ela mi chodzi, bo mi żabkę przejechał!

  
Ocena: 9 / 5
Dowcip #1273 dodany o 09:22 w kategorii pikantne

Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj? Jesteś nienormalny?
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził...
- No dawaj nie bądź taka...
- Powiedziałam ci, że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia...
- Nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny, w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi, że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię, a jak nie, to tata mówi ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego kurewskiego domofonu bo jest 3 w nocy do cholery!

  
Ocena: 10 / 4