mama

Dowcip #11699 dodany o 19:11 w kategorii o jasiu

Jasiu rozrabia.
Mama:
- Jasiu jesteś małpą!
Idzie Jasiek do szkoły.
Nauczycielka:
- Namalujcie wymarzony dom.
Nauczycielka podgląda pracę Jasia.
- Co to za dom?
Jasiu:
- To dom dla małp.
- Ale to miał być dom dla Ciebie.
- Ale mama mówiła, że jestem małpą, ale czortem też...

  
Ocena: 3 / 0
Dowcip #8323 dodany o 18:04 w kategorii o jasiu

Jaś wraca do domu i widzi stos kanapek.
Pyta mamę:
- Mamo po co tyle tych kanapek?
- A zamyśliłam się troszeczkę - odpowiada mama

  
Ocena: 2 / 1
Dowcip #8199 dodany o 11:19 w kategorii o jasiu

Mama kazała Jasiowi kupić kakao w sklepie.
Jasio widzi na półce kakao, na którym jest napisane cacao, więc mówi:
- Poproszę cacao
Pani sprzedawczyni poprawia go i mówi:
- Mówi się kakao
Następnego dnia Jasio mówi:
- Poproszę kukier.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #2584 dodany o 22:53 w kategorii o jasiu

Na urodziny mały Jasio zażyczył sobie nowy rowerek.Ojciec na to:
-Synku,gdybym mógł to kupiłbym ci ten rowerek,ale mamy olbrzymi kredyt na dom a w dodatku mama straciła pracę.
Następnego dnia ojciec widzi Jasia targającego olbrzymią walizkę do drzwi.
-Synku,a gdzie ty się wybierasz?-pyta ze zdziwieniem.
-W nocy przechodziłem obok waszej sypialni.Słyszałem jak mówiłeś "odlatuję",a mama na to "poczekaj,zaraz dojdę".Musiałbym być kretynem,żeby zostać sam z kredytem i bez rowerka!

  
Ocena: 2 / 1
Dowcip #1838 dodany o 19:31 w kategorii o jasiu

Ciocia kupiła jasiowi aparat gdy ktoś skłamie pika.
Na drugi dzień jasiu przychodzi ze szkoły i mówi dostałem 5
Aparat-pik pik
Mama mówi-gdy ja chodziłam do szkoły dostawałam same 5 i 6
Aparat-pik pik
Nagle do pokoju wchodzi tata i mówi
Jak ja chodziłem do szkoły......pik pik

  
Ocena: 2 / 2
Dowcip #2921 dodany o 19:16 w kategorii o jasiu

Jasio wchodzi do klasy,a pani się go pyta
- Jasiu masz psa?
- Miałem kiedyś psa ale się go pozbyliśmy, bo tata nie jada mięsa mama też i ja też dla jednego psa
nie będziemy trzymać.
- A masz kota?
- Miałem kiedyś kota ale się go pozbyliśmy, bo tata i mama nie piją mleka ja też, dla jednego kota nie będziemy trzymać.
- Oh Jasiu to straszne ,powiedz mamie aby jutro przyszła do szkoły!
- Miałem kiedyś mamę ale jej się pozbyliśmy, bo tata już nie używał, a ja nie mogę, dla jednego sąsiada nie będziemy trzymać!

  
Ocena: 1 / 2
Dowcip #4753 dodany o 16:49 przez Marcela1 w kategorii różne

Córka pyta się ojca.
- Tata co to jest paranoja?
Ojciec myśli,myśli i pyta się córki czy oddała by się murzynowi za 1000$.
Córka odpowiada,że tak,ale nic nie rozumie no to ojciec mówi do niej:
- Spytaj się mamy za ile by się oddała murzynowi
Córka odpowiada:
- Mama powiedziała,że za 500$
- A babcia za ile? -pyta ojciec.
- Babcia powiedziała,że za 100$ - odpowiada córka.
- No to widzisz córeczko. Mam trzy k**wy w domu ani centa w kieszeni, to jest właśnie PARANOJA.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #6167 dodany o 14:09 przez Kali w kategorii o mężu i żonie

Zenek i Maria uznali, że aby mięć chwilę dla siebie w niedzielne popołudnie, jedynym wyjściem jest wysłać syna na balkon i poprosić go o komentowanie tego, co się dzieje w okolicy.
Chłopiec zaczyna komentować, a rodzice robią swoje.
- Holują samochód na parking - mówi - przejechała karetka. Wygląda na to, że Kowalscy mają gości - mówi po chwili - Mateusz jeździ na nowym rowerze, a Nowakowie uprawiają seks.
Mama i tata podskoczyli w łóżku:
- A skąd wiesz? - pyta zaskoczony ojciec.
- Ich dziecko też stoi na balkonie.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #15604 dodany o 08:09 w kategorii o jasiu

Był sobie Jaś. Zawsze miał problemy z nauką. Pewnego dnia mama zapytała Jasia ile to 2 2? Jasio na to mniej niż 0 i więcej niż 5. Nie prawda mówi mama. Jak cię kopne to nie będziesz zadawać głupich pytań. Nie mów tak mówi mama. A Jasiu znowu. I tak kilka razy. W końcu mama mówi Jasiu a jak cię przyduszę to powiesz poprawny wynik. Więc mama przydusza Jasia a Jasio mówi zabieraj te {cztery} tłuste kończyny. Mama mówi brawo Jasiu wynik 2 2 to cztery.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #6676 dodany o 07:28 w kategorii o kobietach

- Dlaczego jeszcze nie wyszłaś za mąż, nikt cię nie prosił?
- Prosili i to nie raz!
- A kto?
- Mama z tatą.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5398 dodany o 07:11 w kategorii o jasiu

Jasiu wraca do domu ze szkoły i mówi mamie
- mamo!
-co Jasiu?
-dostałem 6
- dobrze , jestem dumna
Jasiu pochwalił się też tacie
-tato!
-co Jasiu?
-dostałem 6
-świetnie
Jaś chwalił się tak 2 tygodnie.Tata postanowił przynieść wykrywacz kłamstw.
Gdy kłamie robi buu, a kiedy prawdę pip .
Jaś mówi na 2 dzień
- dostałem 6
- buu - słychać głos urządzenia
- Jasiu nie kłam
Mama mówi:
- Kiedy ja byłam w szkole miałam 6
- buu
- 5
- buu
- 4
- buu
- 3
- buu
- 2
- buu
- 1
-pip
Następnie odzywa się tata:
- Kiedy ja byłem w szkole..............

- buu

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #8761 dodany o 20:06 w kategorii o jasiu

Mama pyta się Jasia:
- dlaczego masz mokre włosy?
- bo całowałem ryby na dobranoc.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4338 dodany o 16:16 w kategorii o jasiu

Mama pyta Jasia; co ci się stało. Chłopiec odpowiada jechałem rowerkiem i się przewróciłem. Mama odpowiada; przecież rowerek stoi w garażu. Jaś odpowiada;
- Ale to był rowerek pożyczony.
- Powiedz jak ci się to stało?
- Wiechałem na żwir i się przewróciłem.
- Przecież koło nas wylali asfalt ni ema tam żadnego żwiru .
- Ale ja dokładnie wpadłem w krzaki i się porysowałem.
Mama odpowiada:
- Przecież krzaki wycieli wczoraj wieczorem.
Jaś zrobił wściekłą minę i powiedział:
- Kot jest mój i będę go p*******ł czy się to komuś podoba czy nie!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #719 dodany o 23:00 w kategorii różne

Mały chłopak bawi się w piaskownicy przed blokiem. Nagle dobiega do niego okrzyk:
- Wowa, do domu!
- Zaraz, mamo!
- Nie mama woła, a tata!
- A kto by tam was, pedałów, rozróżnił...

  
Ocena: 2 / 1
Dowcip #627 dodany o 14:31 w kategorii o jasiu

Jasio prosi Zosię -Zosiu wejdź na drzewo to Ci dam cukiereczka. -Zosia wchodzi na drzewo ,a mama mówi -Zosiu zejdź z drzewa bo Jasio chce patrzeć na twoje majteczki. -Zosia schodzi ,a Jasio mówi -Zosiu wejdź na drzewo to Ci dam 2 cukiereczki. -Zosia wchodzi na drzewo ,a mama mówi -Zosiu zejdź z drzewa bo Jasio chce patrzeć na twoje majteczki. -Zosia schodzi ,a Jasio mówi -Zosiu wejdź na drzewo to Ci dam aż 3 cukiereczki. -Zosia wchodzi na drzewo ,a mama mówi -Zosiu zejdź z drzewa bo Jasio chce patrzeć na twoje majteczki ,a Zosia mówi -Mamo ja byłam sprytna ja nie założyłam majteczek

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4637 dodany o 07:36 w kategorii o jasiu

Przychodzi Jaś do domu i mówi do mamy:
- Mamo, mamo, mam dwie wiadomości: jedną dobrą i jedną złą.
- To poproszę dobrą - mówi mama.
- Dostałem piątkę z matmy!
- No a ta zła?
- Tylko żartowałem!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4178 dodany o 19:22 w kategorii o jasiu

Przychodzi Jasiu do burdelu z rozjechaną żabą oraz skarbonką i mówi do burdelmamy:
- Dzień dobry. Czy jest pani chora na AIDS?
- Dziecko, po co ci pani chora na AIDS?
- No bo czy jeśli będę uprawiał seks z panią chorą na AIDS, to będę chory na AIDS?
- Tak.
- A czy jeśli moja opiekunka przyjdzie do mnie jak co dzień i będzie mnie molestować, to czy będzie chora na AIDS?
- Tak.
- A czy jeśli mój tato będzie uprawiał seks z moją opiekunką, to czy on też będzie chory na AIDS?
- Tak.
- A czy jeśli moja mama będzie uprawiać seks z moim tatą, to czy ona też będzie chora na AIDS?
- Tak.
- A czy jeśli śmieciarz przyjedzie jak w każdą środę i będzie uprawiał seks z moją mamą, to czy będzie chory na AIDS?
- Tak.
- No i o tego sukinsyna mi chodziło, bo mi żabę rozjechał.

  
Ocena: 3 / 0
Dowcip #9277 dodany o 08:17 w kategorii o jasiu

U dentysty mama prosi synka:
- A teraz bądź grzeczny i powiedz ładnie "aaa", żeby pan doktor mógł wyjąc palce z twojej buzi.

  
Ocena: 1 / 1
Dowcip #3144 dodany o 18:14 w kategorii o jasiu

Jasio miał 10 lat i był bardzo ciekawski. Słyszał od starszych kolegów trochę o "zalotach" i chciał wiedzieć jak to jest i jak to się robi. Co robi mały chłopiec żeby się takich rzeczy dowiedzieć? Idzie do mamusi! A więc Jasio poszedł do mamy. Mamusia się trochę zakłopotała i zamiast wyjaśnić, nakazała Jasiowi, żeby schował się za zasłoną w pokoju siostry w celu podglądania jej ze swoim chłopakiem.
Tak też Jasio zrobił. Następnego ranka opowiada wszystko mamie:
- Siostra i jej chłopak usiedli rozmawiając przez chwilę. Po czym on zgasił większość świateł i zostawił tylko jedną nocną lampkę. Zaczął ją całować i obściskiwać. Zauważyłem, że siostra musiała być chora, bo jej twarz zrobiła się taka śmieszna. On też musiał to wyczuć, bo wsadził jej rękę pod bluzkę w celu znalezienia jej serca... tak jak lekarze to robią na badaniu, ale on nie był taki zdolny jak lekarz, bo miał problemy ze znalezieniem tego serca. Wydaje mi się, że on też był chory, bo wkrótce zaczęli obydwoje dyszeć i zaczynało im brakować tchu. Druga ręka musiała mu zmarznąć, ponieważ włożył jej ją pod sukienkę. Wtedy siostra poczuła się gorzej i zaczęła jęczeć, wzdychać, skręcać się i ślizgać tam i z powrotem na kanapie. I tu zaczęła się jej gorączka. Wiem, że to była gorączka, ponieważ powiedziała mu, że jest napalona. W końcu dowiedziałem się, co spowodowało, że byli tacy chorzy - wielki węgorz dostał mu się jakoś do spodni. Nagle wyskoczył ze spodni i stał tak długi na 25 cm. Kiedy siostra to zobaczyła naprawdę się wystraszyła, oczy zrobiły się jej wielkie, a usta otworzyły. Mówiła, że to największy jakiego widziała... powinienem jej powiedzieć o tych, jakie łapaliśmy z tatą nad jeziorem - te to dopiero były duże, ale wracając do nich... siostra była bardzo dzielna rzuciła się na węgorza i próbowała odgryźć mu głowę... potem złapała go w dwie ręce i trzymała mocno kiedy on wyciągnął pysk z worka i zaczęła ślizgać ręka po jego głowie tam i z powrotem, żeby powstrzymać go przed ugryzieniem. Potem siostra położyła się na plecach i rozłożyła nogi... aby móc go ścisnąć, chłopak jej pomagał i położył się na węgorzu. Wtedy dopiero zaczęła się walka. Siostra zaczęła jęczeć i piszczeć, a jej chłopak o mało co nie rozwalił kanapy. Podejrzewam, że chcieli zabić go przez ściśnięcie między nimi... po chwili pewni, że zabili węgorza przestali się ruszać i głośno wzdychali. Chłopak był pewien, że zabili węgorza, bo wisiał taki wiotki, a reszta jego wnętrzności wisiała na zewnątrz. Siostra i jej chłopak byli już trochę zmęczeni walką... ale powrócili do zalotów. On zaczął ją znowu całować... itd, aż tu nagle okazało się, że węgorz żyje!!! Szybko się podniósł i zaczęli walkę na nowo. Podejrzewam, że węgorze mają 9 żyć tak jak koty... tym razem siostra próbowała go zabić przez siadanie na nim. Po 35 minutach ciężkiej walki w końcu zabili węgorza. Jestem tego pewien, bo widziałem jak chłopak siostry ściągnął z niego skórę i wyrzucił do śmietnika...
Mama zemdlała...

  
Ocena: 3 / 2
Dowcip #13300 dodany o 16:59 w kategorii o jasiu

Mama prosi Jasia:
- Jasiu! Wytrzyj kurze.
- A gdzie jest ta kura?

  
Ocena: 3 / 1
Dowcip #10698 dodany o 16:40 w kategorii o jasiu

Jasio poszedł z ojcem do cyrku.
Podczas tresury słoni, pyta:
- Tato, co to jest to długie, co zwisa słoniowi pod brzuchem?
- To jest penis słonia, Jasiu.
- Dziwne. Gdy rok temu byłem tu z mamą powiedziała, że to
nic.
- No cóż, synu, skoro mama ma takie wymagania...

  
Ocena: 3 / 0
Dowcip #5985 dodany o 15:25 w kategorii o mężu i żonie

- Halo?
- Cześć maleńka, tu tatuś, daj mi mamusie.
- Tatusiu, mamusia jest na górze w sypialni z wujkiem Frankiem.
Po dłuższej chwili milczenia:
- Ależ córeczko, nie masz żadnego wujka Franka!
- Nieprawda! Mam! I jest teraz z mamusią w sypialni!
- Ok, no cóż....posłuchaj uważnie, chcę żebyś coś dla mnie zrobiła. Dobrze?
- Dobrze tatusiu.
- To idź na górę do sypialni, zapukaj do drzwi i powiedz, że tata właśnie parkuje przed domem...
... kilka minut później:
- Już zrobiłam.
- I co się stało?
- Mama bardzo się przestraszyła, wyskoczyła z łóżka bez ubrania i zaczęła biegać po pokoju i krzyczeć, a potem potknęła się o dywan i wypadła przez okno i leży nieżywa.
- Boże, a wujek Franek?
- On też wyskoczył z łóżka bez ubrania i krzyczał i w końcu wyskoczył przez okno, to z drugiej strony i wskoczył do basenu. Ale tatusiu, tam nie było wody, miałeś napełnić go w zeszłym tygodniu i zapomniałeś. No i wujek upadł na dno i też jest nieżywy.
...baaardzo długa chwila ciszy, aż wreszcie:
- Hm mmm, basen mówisz? A czy to numer 555-67-89?

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4720 dodany o 12:04 w kategorii o jasiu

- Co robisz, synku? - pyta mama małego Jasia.
- Piszę list do Tomka.
- Przecież ty jeszcze nie umiesz pisać.
- To nic, Tomek jeszcze nie umie czytać.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #11221 dodany o 14:49 w kategorii o jasiu

Przychodzi Jasiu do mamy i pyta:
- Co dzisiaj wyrzuciłaś?
- Szafę, bo była stara.
Na drugi dzień Jasiu pyta mamę:
- Co dzisiaj wyrzuciłaś?
- Stół, bo był stary.
Na trzeci dzień mama pyta się Jasia:
- Jasiu co dzisiaj wyrzuciłeś?
- Babcię, bo była stara.

  
Ocena: 4 / 0
Dowcip #3846 dodany o 11:02 w kategorii szkolne

Wywiadówka w szkole:
-Państwa dzieci są bardzo muzykalne.
-Dlaczego? pyta się mama Filipa.
-Ciągle grają mi na nerwach!

  
Ocena: 0 / 2
Dowcip #6071 dodany o 22:40 w kategorii o jasiu

Przychodzi Jasiu do mamy i pyta się:
- Mamo a co tutaj mam?
Mama odpowiada:
- Jasiu tutaj masz ptaszka.
Następnie przychodzi siostra Jasia i pyta się mamy:
- Mamo ja też mam ptaszka?
Mama odpowiada:
- Nie kochanie ty masz gniazdko.
Mama wychodzi na zakupy po chwili przychodzi z zakupami i pyta się dzieci co robili a oni wspólnie odpowiadają:
- W sumie to nic, tylko wkładaliśmy ptaszka do gniazdka.

  
Ocena: 2 / 1
Dowcip #13043 dodany o 20:48 w kategorii o jasiu

Jasiu przychodzi ze szkoły i mówi do mamy:
- Mamo, mamo dziś w szkole na matematyce uczyliśmy się o wódce!
- Jak to o wódce? - pyta mama.
- Tak o jakiś ćwiartkach.

  
Ocena: 2 / 1
Dowcip #11510 dodany o 11:56 w kategorii różne

Taksówkarz pyta się Bin Ladena:
- Podobno twoja mama miała urodziny, jaki prezent jej dałeś?
- Bombonierkę.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #7276 dodany o 14:02 przez czeloba w kategorii o jasiu

Jasio wchodzi do łazienki gdy mama się kąpie i pyta: mamo co Ty masz tam pomiędzy nogami?
Mama na to: szczoteczkę...
Jasio mówi: A tato ma lepszą bo ma na patyku...
Mama: A skąd wiesz?
Jasio: Bo widziałem jak wczoraj sąsiadce zęby czyścił...

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #1630 dodany o 18:49 w kategorii o jasiu

Przychodzi Jaś ze szkoły i mówi:
-Mamo,umiem liczyć do dziesięciu!
A mama na to:
-To policz.
-2,3,4,5,6,7,8,9,10
Mama:
-A jedynka?
-W dzienniku.

  
Ocena: 12 / 2