Dowcip #9344 dodany o 21:50 w kategorii o mężu i żonie

Policjant wraca z pracy i już od progu woła:
- Kochanie dziś idziemy na jezioro łabędzie.
Po obiedzie widzi, że żona pakuje okruszki do torby.
- A to po co? - pyta zdziwiony
- No przecież idziemy na jezioro łabędzie.
- Oh głupia, jezioro łabędzie to tam gdzie tancerki tańczą.
- O patrzcie jaki mądry się znalazł a jak szliśmy na Wesele Wyspiańskiego to kto wziął pół litra?

  
Ocena: 0 / 0