Dowcip #15131 dodany o 10:25 w kategorii o zwierzętach

Pewien bardzo zdesperowany koleś miał kota. Postanowił się go pozbyć więc wywiózł go ulicę od domu i zostawił. Przychodzi do domu , patrzy a kot siedzi na kanapie i gapi sie na niego. Następnego dnia wywiózł go do centrum miasta. Wraca, a kot siedzi znowu na kanapie i gapi się na niego. Trzeciego dnia koleś poddenerwowany wywozi kota za miasto do lasu w najgorsze chaszcze. Dzwoni do żony:
- ej, jest kot w domu?
- tak, a co?
- to daj go do telefonu bo się zgubiłem.

  
Ocena: 1 / 0