o wariatach

Dowcip #6187 dodany o 21:22 w kategorii o wariatach

Dwóch wariatów znalazło się w jednej celi.
- Na ile lat cię skazali? - pyta się jeden drugiego.
- Na 10.
- Mnie na 15, więc zajmij łóżko przy drzwiach, bo prędzej wychodzisz.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #9531 dodany o 14:14 w kategorii o wariatach

Dlaczego downy nie jeżdżą maluchem?
Bo im się zespół nie mieści.

  
Ocena: 1 / 1
Dowcip #12540 dodany o 19:48 w kategorii o wariatach

Wariat wchodzi do cukierni.
Ma tiki nerwowe i problemy z wysławianiem się.
Zamawia ogromny tort urodzinowy.
Ekspedientka zagaduje go:
- Dla kogo bierze pan ten piękny tort?
- To dla mojej mło...mło..dszj siostry, kończy 12 lat dzi...dzi...siaj.
- A jak ma na imię pana młodsza siostra?
- Ma na imię Kwiatuszek!
- Kwiatuszek! Jakie ładne imię! - zachwyca się ekspedientka.
- Tak. Nazwaliśmy ją tak dla...dla...dlatego, że w dzień jej narodzin, kiedy leżała w kołysce, kwiat niesiony wiatrem spadł delikatnie na jej czoło. No i dlatego nazywamy ją Kwiatuszkiem.
- A pan jak ma na imię?
- Beleczka.

  
Ocena: 3 / 0
Dowcip #14878 dodany o 16:38 w kategorii o wariatach

Szpital psychiatryczny. Pielęgniarz rozwiązuje krzyżówkę.
- Hmm... miejsce urodzin Napoleona... urodzin Napoleona... hmmm...
Odwraca się do pacjenta:
- Kowalski! Przygłupie! Gdzie się urodziłeś?

  
Ocena: 0 / 2
Dowcip #2777 dodany o 21:37 w kategorii o wariatach

Idą ulicą paranoik i schizofrenik. Nagle paranoik mówi:
- Ty, chodźmy na drugą stronę, z naprzeciwka idą dresiarze, jeszcze nas zleją.
- Spoko, nie paranoizuj, idziemy dalej.
Zrównali się z dresiarzami, ci ich zaczepili, szast-prast-chlast - schizofrenik pozamiatał dresami ulicę, idą dalej. Paranoik pyta:
- Ty, ćwiczyłeś jakieś sztuki walki czy coś?
- Skądże. To proste. Ich było pięciu, a mnie - dziesięciu.

  
Ocena: 2 / 1
Dowcip #10314 dodany o 10:32 przez Madzia23 w kategorii o wariatach

Przychodzi firanka do sklepu z firankami i mówi:
- Poproszę firankę!
- Po co pani firanka skoro pani jest firanką?
- Bo szukam przyjaciela!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12473 dodany o 20:55 w kategorii o wariatach

Leży anemik na łóżku szpitalnym i woła:
- Siostro, siostro!
- Co się stało?
- Siostro gazeta!
- Co poczytać?
- Nie! Przygniata!

  
Ocena: 1 / 1
Dowcip #2080 dodany o 16:20 w kategorii o wariatach

Po północy jeden z lokatorów dobija się do drzwi sąsiada:
- Panie przestań pan wreszcie grać na tej cholernej trąbce bo zwariuję!
- Za późno. Przestałem grać pół godziny temu.

  
Ocena: 3 / 3
Dowcip #7364 dodany o 17:46 w kategorii o wariatach

Czym różni się wariat od psychopaty?
Wariat myśli, że 2 2=5, a psychopata wie, że 2 2=4 ale strasznie go to wkurza.

  
Ocena: 3 / 0
Dowcip #1573 dodany o 11:42 przez pełka w kategorii o wariatach

Przez park przynależący do domu wariatów idzie ordynator i spostrzega pacjenta siedzącego na ławce i walącego się kamieniem w głowę...
- Co robisz???
- Narkotyzuję się!!!
Idzie wiec dalej, a tam kolejny wariat siedzi i tłucze w swoja głowę dwoma kamieniami...
- Co robisz???
- Biorę podwójna dawkę dzisiejszej działki...
Poszedł ordynator dalej wzruszając ramionami, a tu patrzy, a na kupie kamieni siedzi trzeci wariat i rozgląda się wokół...
- A Ty co robisz????
- Sprzedaję narkotyki....

  
Ocena: 9 / 5
Dowcip #11170 dodany o 10:15 w kategorii o wariatach

Jest pole truskawek a obok niego zakład psychiatryczny.
Pewnego dnia pole to było nawożone przez traktorzystę.
Z zakładu wychodzi mały chłopczyk i podchodzi do tego traktorzysty i się pyta:
- Przepraszam, a co pan robi?
- Widzisz synu ja nawożę truskawki.
- Aha - i poszedł.
Chwilę potem ten sam chłopczyk podszedł do tego samego traktorzysty z pytaniem:
- Przepraszam, a co pan robi?
- Nawożę truskawki.
- Aha - i poszedł.
I tak 10 razy.
Za 11 pytaniem, gdy ten sam chłopczyk podchodzi do tego samego już wkur***nego traktorzysty z pytaniem - Przepraszam, a co pan robi... traktorzysta odpowiada:
- Posypuję truskawki gównem.
A na to chłopczyk:
- Aha, gównem je pan posypuje, no my posypujemy cukrem, ale my jesteśmy popier***oleni.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #10218 dodany o 15:17 w kategorii o wariatach

Spotykają się dwaj przyjaciele.
Jeden mówi do drugiego:
- Jak tam stary! Jaki masz zawód?
- A założyłem kwartet.
- To ilu was tam gra?
- No trzech
- A kto tam gra?
- Ja i mój brat.
- To Ty masz brata?!
- Nie. A czemu pytasz?

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #8038 dodany o 18:25 przez Emi17 w kategorii o wariatach

Siedzi jakiś mężczyzna na ławice i coś piszę.
Podchodzi do niego ciekawy facet i się pyta:
- Do kogo piszesz?
- A do siebie.
- A co tam piszesz?
- Nie wiem muszę dopiero przeczytać.

  
Ocena: 1 / 1
Dowcip #387 dodany o 19:19 w kategorii o wariatach

Na wycieczkę rowerową wyruszyło dwóch wariatów. Jadą... jadą... Nagle jeden zatrzymuje się i spuszcza powietrze z kół.
- Co ty robisz? - pyta drugi.
- A siodełko było za wysoko - odpowiada tamten.
Na to ten drugi zamienia miejscami kierownicę z siodełkiem. Teraz ten co spuszczał powietrze, zdziwiony pyta się:
- A co ty wyprawiasz?
- Zawracam, z takim idiotą jak ty nie jadę dalej!

  
Ocena: 6 / 2
Dowcip #1536 dodany o 22:49 przez Marcela1 w kategorii o wariatach

Dwóch wariatów kupiło sobie kotki. Bawili się nimi fajnie, dopóki nie natrafili na problem, który kotek jest czyj. Pierwszy wymyślił, że swojemu kotu utnie ogonek. Bawią się dalej, ale drugiemu spodobał się kotek bez ogonka. Uciął więc swojemu ogonek i zaczęli myśleć, co zrobić, żeby je znowu móc rozpoznać. Więc pierwszy uciął swojemu przednią nóżkę. Bawili się jakiś czas, ale drugiemu spodobał się kotek bez nóżki, więc swojemu także uciął. Cały problem zaczął się więc od nowa. Po pewnym czasie pierwszy wariat wymyślił, że utnie swojemu kotu drugą z przednich nóżek. Drugiemu wariatowi spodobało się jednak, jak fajnie czołga się kotek tego pierwszego, więc swojemu też uciął drugą z przednich nóżek. Po pewnym czasie pierwszy wariat, chcąc wyróżnić swojego kotka, uciął mu dwie tylne nóżki. Kadłubek jego kotka tak się fajnie poruszał, że drugiemu wariatowi oczywiście się to spodobało, i ze swojego kotka też zrobił kadłubka. I teraz zaczął się już poważny problem, jak rozpoznać, który kotek jest czyj.
Myślą, myślą, myślą, i w końcu jeden mówi:
- Wiesz, to ja wezmę białego, a ty czarnego...

  
Ocena: 10 / 6
Dowcip #2952 dodany o 16:32 w kategorii o wariatach

Dwaj wiejscy idioci spotykają się na drodze. Jeden z nich trzyma w dłoni reklamówkę z napisem "kurczaki".
- Hej, jeśli odgadnę, ile niesiesz kurczaków, dasz mi jednego z nich?
- Jeżeli odgadniesz, to dam ci oba.
- No dobra. Hmm...pięć?

  
Ocena: 0 / 2
Dowcip #14879 dodany o 14:30 w kategorii o wariatach

W poczekalni u psychiatry rozmawia dwóch pacjentów:
- Czemu tu jesteś?
- Jestem Napoleonem, więc lekarz powiedział, żebym tu przyszedł.
Pierwszy jest ciekawy i pyta dalej:
- Skąd wiesz, że jesteś Napoleonem?
- Bóg mi powiedział.
Na to pacjent z drugiego końca poczekalni woła:
- Nie, nie mówiłem!

  
Ocena: 0 / 1
Dowcip #14880 dodany o 08:11 przez Buka w kategorii o wariatach

Lecą wariaci samolotem z doktorem
Nagle awaria jednego silnika wszyscy złapali się dla równowagi skrzydła. Jeden z nich woła:
- Niech jeden z nas się puści to reszta przeżyje.
Na to doktor:
- Ja to zrobię!
I wszyscy wariaci zaczęli klaskać.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #13445 dodany o 08:50 w kategorii o wariatach

Pacjent zakładu dla obłąkanych uważał, że jest ziarenkiem zboża.
Po latach leczenia udało się go przekonać, że jest człowiekiem.
Wychodzi z zakładu, ale już po chwili przybiega zdyszany i woła:
- Tam! Za rogiem czai się kura!
- Przecież wie pan, że nie jest ziarenkiem zboża.
- Ja wiem, ale tamta kura jeszcze nie!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #13382 dodany o 13:37 przez Poldek w kategorii o wariatach

W szpitalu dla anorektyków.
Anorektyk woła pielęgniarkę:
- Siostro pająk...
- Niech Pan się nie wygłupia duży pan jest.
Po chwili.
- Siostro pająk...
- No co pan wygaduje.
Po chwili.
Anorektyk krzyczy stłumionym głosem:
- Gdzie mnie wleczesz bestio?!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #13248 dodany o 20:17 w kategorii o wariatach

Dwóch wariatów ucieka ze szpitala.
Jeden mówi do drugiego:
- Janek rozejrzyj się czy nikt nie idzie!
Janek poszedł.
Po chwili wraca i krzyczy:
- Misja nieudana!
- Brama jest otwarta!

  
Ocena: 2 / 1
Dowcip #13199 dodany o 22:22 w kategorii o wariatach

Podchodzi nietuzinkowy wariat do automatu z Colą, wrzuca monetę, otwiera puszkę, wypija i tak przez kwadrans.
Jegomość za nim:
- Panie, ja też chcę pić.
- Nie ma głupich, ja wciąż wygrywam.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12950 dodany o 12:43 w kategorii o wariatach

Przychodzi wariat do wariata i mówi:
- Ależ pan ma grzecznego synka!
- Tak?! Ależ dlaczego??
- No wie pan ja se wczoraj wracam kompletnie pijany i mnie ta cholera tzn. moja żona nie wpuściła do domu to ja do pana. Pana nie ma w domu, ale był synek, a ze względu na to, że mnie suszyło to poprosiłem i szklankę wody, a on tak łaskawy przyniósł mi dwie szklanki! Poprosiłem o jeszcze jedną to mi przyniósł pół!!
- A dlaczego tylko pół?!
- Bo powiedział, że jest za mały, a w toalecie już się woda skończyła!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12951 dodany o 12:07 w kategorii o wariatach

Siedzi anemik w szpitalu i jęczy:
- Siooostrooo, paaająąąk!
- Nie poradzi sobie pan z pająkiem?
Po 5 minutach słychać pacjenta:
- Doookąąąd mnie wleeeczeeesz, beeestiooo?!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12834 dodany o 15:44 przez Stachu w kategorii o wariatach

W szpitalu anemik woła do pielęgniarki:
- Sioooostrooo, przeeewieeew!
- No i co z tego? Zamknąć okno?
- Dooo wiiidzeeeniaaa siooostrooo.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12799 dodany o 13:37 w kategorii o wariatach

W środku nocy zdenerwowany mężczyzna dobija się do drzwi portierni szpitala psychiatrycznego:
- Proszę mnie wpuścić, oszalałem, potrzebuję natychmiastowej pomocy lekarskiej!
- Co? Teraz? W środku nocy? - denerwuje się zaspany portier - Pan chyba zwariował!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12592 dodany o 17:07 przez Wojtek w kategorii o wariatach

Dwóch świrów ucieka dachami.
Nagle pojawia się duża przepaść.
Jeden mówi do drugiego:
- Nie uda się, za daleko.
- Uda się! Posłuchaj, ja zapalę latarkę, a ty przejdziesz po promieniu światła.
- Ty, ja nie jestem taki głupi, jak będę przechodził, to zgasisz latarkę.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12276 dodany o 13:54 w kategorii o wariatach

W domu wariatów umarł wariat. Wybrali wiec dwu osobową delegacje. Po pogrzebie wszyscy pytają jak było, a oni na to, że ta rodzina jakaś nienormalna, bo jak zagrali marsza to my ino w dwójkę tańcowali.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #11915 dodany o 18:48 w kategorii o wariatach

W domu wariatów słychać okropny krzyk jakiegoś psycha.
Dyrekcja szpitala biegnie zobaczyć co się stało.
Pytają spotkanego po drodze innego psycha:
- Kto tak okropnie krzyczy i dlaczego?
- Nie wiem ale słyszałem, że u nas w szpitalu chcą budować atom.
- Ale do atomu potrzebne jest jądro.
- Właśnie jednemu chyba wycinają!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #11877 dodany o 18:46 w kategorii o wariatach

Ze szpitala psychiatrycznego ucieka dwóch wariatów.
Chcą uciekać przez bagna, a jak już je miną wsiąść na rower.
Biegną przez bagno resztkami sił.
W końcu dobiegli do roweru i nim odjechali, ale napotkali problem. Mur stał im na drodze.
Postanowili go przepchnąć.
Zostawili rower obok.
Pchają ze wszystkich sił, ale mur ani drgnie.
W tej samej chwili jakiś złodziej ukradł im rower i odjechał. Wariaci odwrócili się.
Jeden mówi:
- Patrz, tak daleko przepchnęliśmy ten mur, że roweru nie widać.

  
Ocena: 1 / 0