o wariatach

Dowcip #13445 dodany o 08:50 w kategorii o wariatach

Pacjent zakładu dla obłąkanych uważał, że jest ziarenkiem zboża.
Po latach leczenia udało się go przekonać, że jest człowiekiem.
Wychodzi z zakładu, ale już po chwili przybiega zdyszany i woła:
- Tam! Za rogiem czai się kura!
- Przecież wie pan, że nie jest ziarenkiem zboża.
- Ja wiem, ale tamta kura jeszcze nie!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #13382 dodany o 13:37 przez Poldek w kategorii o wariatach

W szpitalu dla anorektyków.
Anorektyk woła pielęgniarkę:
- Siostro pająk...
- Niech Pan się nie wygłupia duży pan jest.
Po chwili.
- Siostro pająk...
- No co pan wygaduje.
Po chwili.
Anorektyk krzyczy stłumionym głosem:
- Gdzie mnie wleczesz bestio?!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #13248 dodany o 20:17 w kategorii o wariatach

Dwóch wariatów ucieka ze szpitala.
Jeden mówi do drugiego:
- Janek rozejrzyj się czy nikt nie idzie!
Janek poszedł.
Po chwili wraca i krzyczy:
- Misja nieudana!
- Brama jest otwarta!

  
Ocena: 2 / 1
Dowcip #13199 dodany o 22:22 w kategorii o wariatach

Podchodzi nietuzinkowy wariat do automatu z Colą, wrzuca monetę, otwiera puszkę, wypija i tak przez kwadrans.
Jegomość za nim:
- Panie, ja też chcę pić.
- Nie ma głupich, ja wciąż wygrywam.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12950 dodany o 12:43 w kategorii o wariatach

Przychodzi wariat do wariata i mówi:
- Ależ pan ma grzecznego synka!
- Tak?! Ależ dlaczego??
- No wie pan ja se wczoraj wracam kompletnie pijany i mnie ta cholera tzn. moja żona nie wpuściła do domu to ja do pana. Pana nie ma w domu, ale był synek, a ze względu na to, że mnie suszyło to poprosiłem i szklankę wody, a on tak łaskawy przyniósł mi dwie szklanki! Poprosiłem o jeszcze jedną to mi przyniósł pół!!
- A dlaczego tylko pół?!
- Bo powiedział, że jest za mały, a w toalecie już się woda skończyła!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12951 dodany o 12:07 w kategorii o wariatach

Siedzi anemik w szpitalu i jęczy:
- Siooostrooo, paaająąąk!
- Nie poradzi sobie pan z pająkiem?
Po 5 minutach słychać pacjenta:
- Doookąąąd mnie wleeeczeeesz, beeestiooo?!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12834 dodany o 15:44 przez Stachu w kategorii o wariatach

W szpitalu anemik woła do pielęgniarki:
- Sioooostrooo, przeeewieeew!
- No i co z tego? Zamknąć okno?
- Dooo wiiidzeeeniaaa siooostrooo.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12799 dodany o 13:37 w kategorii o wariatach

W środku nocy zdenerwowany mężczyzna dobija się do drzwi portierni szpitala psychiatrycznego:
- Proszę mnie wpuścić, oszalałem, potrzebuję natychmiastowej pomocy lekarskiej!
- Co? Teraz? W środku nocy? - denerwuje się zaspany portier - Pan chyba zwariował!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12592 dodany o 17:07 przez Wojtek w kategorii o wariatach

Dwóch świrów ucieka dachami.
Nagle pojawia się duża przepaść.
Jeden mówi do drugiego:
- Nie uda się, za daleko.
- Uda się! Posłuchaj, ja zapalę latarkę, a ty przejdziesz po promieniu światła.
- Ty, ja nie jestem taki głupi, jak będę przechodził, to zgasisz latarkę.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12540 dodany o 10:54 w kategorii o wariatach

Wariat wchodzi do cukierni.
Ma tiki nerwowe i problemy z wysławianiem się.
Zamawia ogromny tort urodzinowy.
Ekspedientka zagaduje go:
- Dla kogo bierze pan ten piękny tort?
- To dla mojej mło...mło..dszj siostry, kończy 12 lat dzi...dzi...siaj.
- A jak ma na imię pana młodsza siostra?
- Ma na imię Kwiatuszek!
- Kwiatuszek! Jakie ładne imię! - zachwyca się ekspedientka.
- Tak. Nazwaliśmy ją tak dla...dla...dlatego, że w dzień jej narodzin, kiedy leżała w kołysce, kwiat niesiony wiatrem spadł delikatnie na jej czoło. No i dlatego nazywamy ją Kwiatuszkiem.
- A pan jak ma na imię?
- Beleczka.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12473 dodany o 17:20 w kategorii o wariatach

Leży anemik na łóżku szpitalnym i woła:
- Siostro, siostro!
- Co się stało?
- Siostro gazeta!
- Co poczytać?
- Nie! Przygniata!

  
Ocena: 0 / 1
Dowcip #12276 dodany o 13:54 w kategorii o wariatach

W domu wariatów umarł wariat. Wybrali wiec dwu osobową delegacje. Po pogrzebie wszyscy pytają jak było, a oni na to, że ta rodzina jakaś nienormalna, bo jak zagrali marsza to my ino w dwójkę tańcowali.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #11915 dodany o 18:48 w kategorii o wariatach

W domu wariatów słychać okropny krzyk jakiegoś psycha.
Dyrekcja szpitala biegnie zobaczyć co się stało.
Pytają spotkanego po drodze innego psycha:
- Kto tak okropnie krzyczy i dlaczego?
- Nie wiem ale słyszałem, że u nas w szpitalu chcą budować atom.
- Ale do atomu potrzebne jest jądro.
- Właśnie jednemu chyba wycinają!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #11877 dodany o 18:46 w kategorii o wariatach

Ze szpitala psychiatrycznego ucieka dwóch wariatów.
Chcą uciekać przez bagna, a jak już je miną wsiąść na rower.
Biegną przez bagno resztkami sił.
W końcu dobiegli do roweru i nim odjechali, ale napotkali problem. Mur stał im na drodze.
Postanowili go przepchnąć.
Zostawili rower obok.
Pchają ze wszystkich sił, ale mur ani drgnie.
W tej samej chwili jakiś złodziej ukradł im rower i odjechał. Wariaci odwrócili się.
Jeden mówi:
- Patrz, tak daleko przepchnęliśmy ten mur, że roweru nie widać.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #11774 dodany o 13:06 w kategorii o wariatach

Dwóch wariatów siedzi obok siebie w szpitalu psychiatrycznym.
Jeden z nich bawi się sznurkiem:
- co robisz szukasz końca? - pyta bawiącego się świra
- tak
- to go nie znajdziesz bo go uciąłem

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #11687 dodany o 07:13 w kategorii o wariatach

Jedzie dwóch wariatów samochodem i jeden mówi:
- Patrz jaki piękny las
- Nie widzę, bo drzewa mi zasłaniają - odpowiada drugi.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #11515 dodany o 17:16 w kategorii o wariatach

Zostało 3 pacjentów w domu wariatów i postanowili ich wypuścić.
Ale nie mogą ich przecież wypuścić bez powodu.
Wymyślili więc sposób aby spytać się ich co by sobie kupili gdyby mieli 1000 zł.
Wołają pierwszego i się pytają:
- Co byś sobie kupił gdybyś miał 1000 zł?
- No, ja bym pojechał do Hiszpanii.
To było normalne, więc go wypuścili.
Drugiego się pytają:
- Co byś sobie kupił gdybyś miał 1000 zł?
- No, ja bym sobie kupił rower górski.
To też było normalne, więc go wypuścili.
Trzeci wariat oglądał sobie d*pę w lusterku.
Dyrektor zadał mu to samo pytanie co pozostałym:
- Co byś sobie kupił gdybyś miał 1000 zł?
A wariat odpowiada:
- No, ja bym sobie kupił nową d*pę, bo ta mi chyba pękła na pół.

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #11429 dodany o 12:12 przez chambers w kategorii o wariatach

Stoi anorektyczka na dachu i mówi:
- Skaczę mam dosyć życia.
Skoczyła i liczy:
- 10 piętro, 9 piętro, 8 piętro itd.
Nagle zawiał lekki wiatr:
- Cholera i znowu na dziesiątym.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #11295 dodany o 21:16 w kategorii o wariatach

Uciekają dwa głupki z wariatkowa.
Przeskakują przez wszystkie dachy.
W końcu była taka odległość między blokami, że nie mogli jej przeskoczyć.
Jeden mówi do drugiego:
- Ja zapalę latarkę, a ty przejdziesz po jej świetle.
A ten drugi:
- Nie, ja taki głupi nie jestem. Jak ja będę przechodził to Ty napewno zgasisz światło.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #11279 dodany o 22:27 w kategorii o wariatach

Przyjeżdża komisja do domu wariatów - oni się chwalą:
- A my to mamy basen! Pływamy, skaczemy na główkę, a pan dyrektor powiedział, że jak będziemy grzeczni to nam nawet wody napuści!

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #11273 dodany o 20:38 przez tiramisu w kategorii o wariatach

Jadą wariaci samochodem i patrzą przez szybę:
- Widzisz ten las? - pyta pierwszy.
- Nie, bo drzewa mi zasłaniają.

  
Ocena: 1 / 1
Dowcip #11170 dodany o 15:43 w kategorii o wariatach

Jest pole truskawek a obok niego zakład psychiatryczny.
Pewnego dnia pole to było nawożone przez traktorzystę.
Z zakładu wychodzi mały chłopczyk i podchodzi do tego traktorzysty i się pyta:
- Przepraszam, a co pan robi?
- Widzisz synu ja nawożę truskawki.
- Aha - i poszedł.
Chwilę potem ten sam chłopczyk podszedł do tego samego traktorzysty z pytaniem:
- Przepraszam, a co pan robi?
- Nawożę truskawki.
- Aha - i poszedł.
I tak 10 razy.
Za 11 pytaniem, gdy ten sam chłopczyk podchodzi do tego samego już wkur***nego traktorzysty z pytaniem - Przepraszam, a co pan robi... traktorzysta odpowiada:
- Posypuję truskawki gównem.
A na to chłopczyk:
- Aha, gównem je pan posypuje, no my posypujemy cukrem, ale my jesteśmy popier***oleni.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #11033 dodany o 13:30 w kategorii o wariatach

Idzie dwóch facetów przez pustynie jeden niesie okno a drugi drzwi
Nagle odzywa się jeden facet i mówi:
- Gorąco mi.
A drugi:
- Mam pomysł, ty otworzysz okno ja drzwi i zrobimy przeciąg.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #10564 dodany o 16:46 w kategorii o wariatach

Przychodzi inspekcja do domu wariatów.
Wchodzą na pierwsze piętro a tam wszyscy wariaci liżą czerwone ściany.
- Co robicie? - pyta jeden z inspektorów.
- Jemy jabłka.
Wchodzą na drugie piętro, a tam wszyscy chorzy liżą żółte ściany.
- Co robicie?
- Jemy gruszki.
Wchodzą na trzeci piętro, a tam wszyscy siedzą na krzesłach obok zielonej ściany.
- A wy co? Nie jecie jabłek?
- Nie, czekamy aż dojrzeją.

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #10545 dodany o 18:03 w kategorii o wariatach

Puk,puk.
- Kto tam???
- FBI główny sprzedawca jaj!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #10499 dodany o 22:14 w kategorii o wariatach

- Dzisiaj rano przeżyłem chwile grozy. Obudziłem się, idę do lustra, patrzę, a mam w głowie ogromną dziurę!
- I co?
- Przestałem ziewać i dziura zniknęła.

  
Ocena: 0 / 1
Dowcip #10314 dodany o 12:43 przez Madzia23 w kategorii o wariatach

Przychodzi firanka do sklepu z firankami i mówi:
- Poproszę firankę!
- Po co pani firanka skoro pani jest firanką?
- Bo szukam przyjaciela!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #10218 dodany o 21:59 w kategorii o wariatach

Spotykają się dwaj przyjaciele.
Jeden mówi do drugiego:
- Jak tam stary! Jaki masz zawód?
- A założyłem kwartet.
- To ilu was tam gra?
- No trzech
- A kto tam gra?
- Ja i mój brat.
- To Ty masz brata?!
- Nie. A czemu pytasz?

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #9939 dodany o 15:53 w kategorii o wariatach

Posłali faceta do czubków.
Siedzi biedak i nudzi się.
W końcu postanowił popatrzeć przez okno.
Tam ogrodnik grzebie grządki.
Psychol woła:
- A co pan robi?
- Nawożę truskawki.
- Co?
- Nawożę truskawki, mówię!
- Co pan robisz?
- Kur.., truskawki posypuję gównem!
- O, a ja cukrem, ale jestem, popierd......y!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #9971 dodany o 09:23 w kategorii o wariatach

W szpitalu psychiatrycznym raz na rok odbywa się przegląd ludzi.
Zrobili sztuczny sklep.
Posadzili wszystkich i pytają:
- Kto kupi litr chleba?
Wyrywa się jeden, podchodzi i mówi:
- Poproszę litr chleba.
- Eee tam zostajesz jeszcze na rok co najmniej.
Pytają dalej:
- Kto kupi litr chleba?
Sytuacja się powtarza.
Jeden z opiekunów widzi, że w rogu sali śmieje się jeden z pacjentów i mówi:
- Eee ty tam w rogu, z czego się śmiejesz?
- Ahahahah bo poszedł po chleb a nie wziął butelki.

  
Ocena: 0 / 0