o dyrektorach

Dowcip #6486 dodany 22.10.2017 o 20:06 w kategorii o dyrektorach

Pewien człowiek zgłosił się do dyrektora rewii na lodzie.
- Co pan potrafi?
- Potrafię robić na lodzie ósemki.
- Przecież to jest zupełnie proste.
- No tak, ale ja to robię w inny sposób niż wszyscy. Podczas gdy lewą nogą kreślę szóstkę, prawą wykonuję dwójkę.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #6369 dodany 04.10.2017 o 15:05 w kategorii o dyrektorach

Szef do sekretarki:
- Ma pani dziś wolny wieczór?
- Tak, oczywiście..
- To proszę się wyspać i przyjść jutro wcześnie do pracy..

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #6368 dodany 04.10.2017 o 13:36 przez maciek2 w kategorii o dyrektorach

Do dyrektora cyrku zgłosił się z prośbą o pracę człowiek, który zapewniał, że umie doskonale naśladować ptaki.
Dyrektor jest zniecierpliwiony:
- Panie, to już było, nuda!
- Szkoda! - westchnął smutno facet i wyfrunął przez okno.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #6204 dodany 11.09.2017 o 23:21 w kategorii o dyrektorach

-Pani Kasiu, co pani robi w niedzielę?
-Nic panie prezesie - uśmiecha się zalotnie pani Kasia
-To świetnie, ale chciałbym zauważyć, że dzisiaj jest dopiero środa.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #6203 dodany 11.09.2017 o 15:49 w kategorii o dyrektorach

W gabinecie dyrektora cyrku dzwoni telefon:
- Panie dyrektorze, chciałbym się zatrudnić w pana cyrku...
- A co pan umie?
- Umiem połykać metrowej długości miecz.
- To stary i ograny numer.
- Może, ale ja mam 80 centymetrów wzrostu

  
Ocena: 0 / 1
Dowcip #6205 dodany 11.09.2017 o 07:56 w kategorii o dyrektorach

Mała dziewczynka odbiera telefon:
- A którym szefem mojego tatusia jest pan: tym wrednym dupkiem czy zakutą pałą?- pyta dziecko z ciekawością.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #6018 dodany 17.08.2017 o 15:47 w kategorii o dyrektorach

Przychodzi facet do lekarza wyciąga "interes" na biurko i mówi:
-Panie doktorze mam wstydliwy problem, mój "ptaszek" jest fioletowy!
Lekarz pyta:
-A czym Pan się zajmuje- tak zawodowo?
Facet na to:
-Nooo... jestem dyrektorem.
Lekarz na to:
- To w takim razie proszę poprosić sekretarkę, aby się kalką nie podcierała.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #6019 dodany 17.08.2017 o 13:56 w kategorii o dyrektorach

Właściciel pewnej małej firmy wezwał agenta ubezpieczeniowego do swojego biura.
- Chciałbym ubezpieczyć od kradzieży wszystkie przedmioty, które tutaj pan widzi!
A po chwili dodaje:
- Z wyjątkiem tego zegara na ścianie.
- Dlaczego jego pan nie ubezpiecza?
- Ponieważ pracownicy, których zatrudniam nie spuszczają go z oczu przez cały dzień.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5844 dodany 13.08.2017 o 20:56 w kategorii o dyrektorach

Na lunchu siedzi sobie 3 dyrektorów największej firmy komputerowej w Polsce, jeden nagle się odzywa:
- Zobacz Andrzeju ty skończyłeś Uniwersytet, Władek wyższe studia, ja WSP a ta co siedzi przy stoliku pod oknem nawet magistra nie ma.
Na to drugi się odzywa:
- Kazik, a co to jest WSP
Kazik odpowiada:
-Wyższa Szkoła Podstawowa.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5846 dodany 13.08.2017 o 17:07 przez Adam w kategorii o dyrektorach

Do gabinetu dyrektora wpada zaaferowana pracownica i od progu krzyczy:
- Panie dyrektorze, nieszczęście!
- Co się stało?
- Personalny powiesił się w swoim pokoju.
- Odcięliście?
- Nie, bo się jeszcze ruszał.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5847 dodany 13.08.2017 o 16:16 w kategorii o dyrektorach

Sprzedawca, zaopatrzeniowiec i ich szef znaleźli starą lampę oliwna.
Jak zwykle przy takim znalezisku, okazało się, że jest w niej dżin, który obiecał spełnić im po jednym życzeniu.
Pierwszy wyrwał sie sprzedawca:
-- Chciałbym być na Wyspach Bahama, pływać ścigaczami, bez trosk,
bez problemów o nic.
Puf -- znikł. Następny był zaopatrzeniowiec:
-- Chcę być na Hawajach, leżeć na leżaku, być masowanym przez moją
osobistą masażystkę, z nieskończonym zapasem pinacolady pod ręką.
Puf -- znikł. Przyszła kolej na życzenie szefa.
-- A ja chcę, żeby ta dwójka była w biurze za pół godziny.

Morał: Zawsze czekaj, zanim szef nie powie swojego.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5848 dodany 13.08.2017 o 12:46 w kategorii o dyrektorach

Grupa handlowców przyjechała do fabryki prezerwatyw.
Zwiedzających oprowadza dyrektor fabryki, a wokół niego uwija się spora grupka dzieci. Ktoś pyta:
- Czy to pana dzieci? To nie najlepsza reklama pańskiego zakładu.
- To nie reklama... To reklamacje!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5845 dodany 13.08.2017 o 09:29 w kategorii o dyrektorach

Na ogólnopolskiej naradzie dyrektorów wytworni papierosów jeden z nich zwraca się do sąsiada:
- Proszę mi zdradzić, jak wam się udaje robić takie dobre "Klubowe"? Wszyscy klienci o nie pytają ...
-To żadna tajemnica. Do codziennej produkcji zużywamy dwa wagony siana i jeden wagon tytoniu.
- Aaaaaaa! Więc wy dajecie do nich tytoń?!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5504 dodany 06.08.2017 o 17:46 przez solid w kategorii o dyrektorach

-Jak sprawuje się ten nowy?
-Jakiś nerwowy, panie dyrektorze. Ledwo przyjdzie do pracy, natychmiast zabiera się do roboty.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5505 dodany 06.08.2017 o 10:48 w kategorii o dyrektorach

Sekretarka napada na swojego szefa:
-Albo będzie mi pan płacił więcej, albo zacznę pisać pamiętniki!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5374 dodany 04.08.2017 o 21:25 przez daro2 w kategorii o dyrektorach

Szef zwalnia pracownika i na zakończenie mówi:
-Byłeś dla mnie jak syn, leniwy, niewdzięczny i bezczelny.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5371 dodany 04.08.2017 o 18:54 w kategorii o dyrektorach

Mój były dyrektor mawiał, że wszystko da się wyleczyć seksem analnym.
Nikt w pracy nie śmiał kaszlnąć.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5373 dodany 04.08.2017 o 15:39 w kategorii o dyrektorach

Szef się złości i krzyczy:
- Gdzie jest mój długopis?
- Za uchem - odpowiada sekretarka.
- Nie mam czasu na ogólniki, za którym?

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5372 dodany 04.08.2017 o 13:23 w kategorii o dyrektorach

Dyrektor przyjmuje do pracy nowego pracownika.
- Widzi pan, w naszej firmie obowiązują dwie podstawowe zasady. Pierwsza to czystość. A propos, czy wytarł pan buty, przed moimi drzwiami?
- Tak, oczywiście.
- A druga zasada to prawdomówność. Przed moim drzwiami nie ma wycieraczki.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5189 dodany 31.07.2017 o 18:32 w kategorii o dyrektorach

- A ilu dyrektorów Microsoftu potrzeba do wkręcenia żarówki?
- Pięciu. Jeden wkręca żarówkę, czterech pilnuje, by Microsoft dostał 1 centa od każdej żarówki wkręconej na świecie.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5187 dodany 31.07.2017 o 09:39 w kategorii o dyrektorach

Do właściciela firmy przychodzi pewien facet i mówi:
-Wczoraj umarł pański wspólnik, prawda?
-Prawda
-Gdyby pan się zgodził, jestem gotów zająć jego miejsce.
-Nie mam nic przeciwko temu. Naturalnie o ile grabarz się zgodzi.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5188 dodany 31.07.2017 o 08:33 w kategorii o dyrektorach

Kierownik działu kadr wchodzi do sekretariatu i zastaje w nim szlochającą sekretarkę.
- Cóż się stało?
- Dyrektor zwalnia mnie z pracy!
- Pani Marysiu, myli się pani! Ja pierwszy wiedziałbym o tym. A może doszło między wami do jakiegoś nieporozumienia?
- Nie, ale przed chwilą z jego gabinetu wynieśli kanapę

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5028 dodany 30.07.2017 o 18:23 w kategorii o dyrektorach

Wiosną, sekretarka chwali się szefowi nową, bardzo wydekoltowaną sukienką.
-Podoba ci się?
-Tak, bardzo, ale wolałbym żebyś głębiej w nią weszła.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4881 dodany 29.07.2017 o 10:39 w kategorii o dyrektorach

-Czy uważa mnie pan za idiotę, panie Kowalski - mówi szef do pracownika.
-Nie panie dyrektorze, ale mogę się mylić.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4882 dodany 29.07.2017 o 07:24 w kategorii o dyrektorach

- Szefie, muszę dostać podwyżkę, ja z tej pensji nie mogę wyżyć!
- Niech się Kowalski lepiej zastanowi, jak wyżyje bez tej pensji...

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4694 dodany 25.07.2017 o 23:03 w kategorii o dyrektorach

- Początkujący manager:
Mówi innym ludziom, co maja robić. Uwielbia władzę. Musi cały czas udowadniać swoje oddanie managerom, którzy znajdują się na wyższym szczeblu łańcucha pokarmowego. Zawsze pracuje do późna, żeby zrobić wreszcie wszystkie najważniejsze rzeczy, których nie da się w żaden sposób wykonać w normalnych godzinach pracy. Ma pięć razy więcej garniturów niż przyjaciół. Życie osobiste i relacje ze współmałżonkiem zaczynają się w szybkim tempie załamywać. Życie jest stresujące.

- Manager średniego szczebla:
Spędza cały dzień na dyskutowaniu, spotkaniach i opisywaniu wszystkich rzeczy przy pomocy nic nie znaczących sloganów biznesowych. Nadal pracuje do późna, ale tylko dla ważnych klientów lub jeśli ma następnego dnia wystąpienie na konferencji. W przeciwieństwie do pracowników na II i III szczeblu kariery oraz początkujących managerów, zdarza mu się zimą oglądać słońce po jego wschodzie lub przed jego zachodem. Jest rozwiedziony i nie ma przyjaciół. Życie jest OK.

- Manager wyższego szczebla:
Lubi czytać raporty i wygłaszać długie przemówienia na spotkaniach. Zwykle wychodzi z pracy o czasie, chyba że musi wyjść wcześniej na golfa z innymi managerami swojego szczebla. Bardzo rzadko musi przed kimś schylać z uniżaniem głowę. Nie ma już w szafie żadnej pary jeansow. Nawet nie może sobie przypomnieć, kiedy ostatnio korzystał ze środków transportu publicznego. Życie jest przyjemne. cdn

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4497 dodany 24.07.2017 o 19:08 w kategorii o dyrektorach

Dział rekrutacji przesłuchuje kandydata na stanowisko dyrektora przedsiębiorstwa. Zgłosiło się czterech kandydatów. Wszystkim zadano to samo pytanie:
- ile jest 2x2 ?
Pierwszy odpowiedział 4 - odpadł
Drugi powiedział 5 - odpadł
Trzeci powiedział 3 odpadł
Czwarty spytał się:
- A ile ma być?
........i został przyjęty

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4498 dodany 24.07.2017 o 16:53 w kategorii o dyrektorach

Dyrektor firmy wchodzi niespodziewanie na halę produkcyjną i zastaje tam praktykanta.
- Czy majster zlecił ci jakąś robotę chłopcze?
- Tak panie dyrektorze.
- A jaką?
- Mam go obudzić gdyby się pan pojawił.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4499 dodany 24.07.2017 o 14:26 przez piesel w kategorii o dyrektorach

Prezes do sekretarki:
- Czy wysłała pani faks do pana Kowalskiego?
- Ależ oczywiście,panie prezesie.
- Doskonale,to teraz niech pani wyśle jeszcze kolejny do dyrektora Pawlaka.
- Ale panie prezesie, my nie mamy więcej faksów...

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4496 dodany 24.07.2017 o 08:45 w kategorii o dyrektorach

Pewnego dnia do Bank of Canada przyszła starsza pani z wielką torbą pieniędzy. Upierała się, że chce mówić z prezesem dlatego, że chce otworzyć rachunek, a ma na to rzeczywiście dużo pieniędzy. Po długiej debacie, pracownik zaprowadził ją do biura prezesa.
Prezes banku zapytał: ile pieniędzy chce pani wpłacić?
Powiedziała, że 165 000 dolarów.
„No!,“ odparł prezes i zapytał się, jak mogła zaoszczędzić tyle pieniędzy.
Starsza pani odpowiedziała, że z zakładów.
Prezes, bardzo zdziwiony, zapytał: „ Z jakich zakładów ?“
Starsza pani: „Na przykład – załóżmy się o 25 000 dolarów, że ma pan kanciaste jądra”.
Prezes zaczął się śmiać: „Takiego zakładu nie da się przecież wygrać!!!“
Starsza pani odpowiedziała: “Chce się pan założyć?”
“Oczywiście”, odpowiedział prezes, “Mogę panią zapewnić, że moje jądra naprawdę nie są kanciaste”.
Starsza pani odpowiedziała: „Dobrze, zawarliśmy zakład. Jeśli się pan zgodzi, przyjdę jutro o 10.00 rano z moim prawnikiem jako świadkiem”.
“Nie ma problemu” odparł prezes.
Tego wieczoru prezes był z powodu zakładu bardzo nerwowy i strawił sporo czasu przed lustrem na oglądaniu swych jąder. Obracał je tam i z powrotem, we wszystkich kierunkach, aby się upewnić, że nie są kanciaste i że zakład ma wygrany.
Na drugi dzień dokładnie o 10.00 starsza pani przyszła z prawnikiem do biura prezesa.
Prezes spuścił spodnie aby ona i jej prawnik zobaczyli naprawdę wszystko. Starsza pani podeszła bliżej i poprosiła, czy może dotknąć.
„Oczywiście, proszę!“, odparł prezes, “Musi pani być pewna na 100 %.”
Starsza pani z uśmiechem to zrobiła..
Prezes popatrzył się na jej prawnika i widzi, jak ten bije głową o ścianę.
„Dlaczego on to robi ?“ zapytał się starszej pani.
„Prawdopodobnie dlatego, że założyłam się z nim o 100 tysięcy dolarów, że dzisiaj około dziesiątej będę trzymać w dłoni jądra prezesa Bank of Canada”

  
Ocena: 0 / 0