o dyrektorach

Dowcip #1275 dodany o 19:24 w kategorii o dyrektorach

-Od kogo dostał pan list, panie prezesie - pyta zaciekawiona sekretarka.
-A dlaczego pani pyta?
-No proszę, a mówią, że to ja jestem ciekawska. - konkluduje sekretarka.

  
Ocena: 6 / 2
Dowcip #1276 dodany o 11:06 w kategorii o dyrektorach

Biznesmen tłumaczy swojej żonie najnowszy interes:
- Podpisujemy umowę na trzy lata. On daje pieniądze ja doświadczenie.
- No, a co będzie za trzy lata?
- On będzie miał doświadczenie a ja pieniądze...

  
Ocena: 5 / 3
Dowcip #2517 dodany o 10:36 w kategorii o dyrektorach

Nowa stenotypistka po zanotowaniu listu, który podyktował jej prezes prosi:
-Czy byłby pan tak miły, panie prezesie, i powtórzył, co było pomiędzy: "Szanowny panie", a "pozostaję z poważaniem"?

  
Ocena: 2 / 1
Dowcip #2516 dodany o 21:12 w kategorii o dyrektorach

-Spać to możecie w domu, a nie w pracy!
-Na pewno byłoby wygodniej, panie dyrektorze, ale niestety... służba nie drużba!

  
Ocena: 2 / 2
Dowcip #5848 dodany o 22:05 w kategorii o dyrektorach

Grupa handlowców przyjechała do fabryki prezerwatyw.
Zwiedzających oprowadza dyrektor fabryki, a wokół niego uwija się spora grupka dzieci. Ktoś pyta:
- Czy to pana dzieci? To nie najlepsza reklama pańskiego zakładu.
- To nie reklama... To reklamacje!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #4496 dodany o 20:37 w kategorii o dyrektorach

Pewnego dnia do Bank of Canada przyszła starsza pani z wielką torbą pieniędzy. Upierała się, że chce mówić z prezesem dlatego, że chce otworzyć rachunek, a ma na to rzeczywiście dużo pieniędzy. Po długiej debacie, pracownik zaprowadził ją do biura prezesa.
Prezes banku zapytał: ile pieniędzy chce pani wpłacić?
Powiedziała, że 165 000 dolarów.
„No!,“ odparł prezes i zapytał się, jak mogła zaoszczędzić tyle pieniędzy.
Starsza pani odpowiedziała, że z zakładów.
Prezes, bardzo zdziwiony, zapytał: „ Z jakich zakładów ?“
Starsza pani: „Na przykład – załóżmy się o 25 000 dolarów, że ma pan kanciaste jądra”.
Prezes zaczął się śmiać: „Takiego zakładu nie da się przecież wygrać!!!“
Starsza pani odpowiedziała: “Chce się pan założyć?”
“Oczywiście”, odpowiedział prezes, “Mogę panią zapewnić, że moje jądra naprawdę nie są kanciaste”.
Starsza pani odpowiedziała: „Dobrze, zawarliśmy zakład. Jeśli się pan zgodzi, przyjdę jutro o 10.00 rano z moim prawnikiem jako świadkiem”.
“Nie ma problemu” odparł prezes.
Tego wieczoru prezes był z powodu zakładu bardzo nerwowy i strawił sporo czasu przed lustrem na oglądaniu swych jąder. Obracał je tam i z powrotem, we wszystkich kierunkach, aby się upewnić, że nie są kanciaste i że zakład ma wygrany.
Na drugi dzień dokładnie o 10.00 starsza pani przyszła z prawnikiem do biura prezesa.
Prezes spuścił spodnie aby ona i jej prawnik zobaczyli naprawdę wszystko. Starsza pani podeszła bliżej i poprosiła, czy może dotknąć.
„Oczywiście, proszę!“, odparł prezes, “Musi pani być pewna na 100 %.”
Starsza pani z uśmiechem to zrobiła..
Prezes popatrzył się na jej prawnika i widzi, jak ten bije głową o ścianę.
„Dlaczego on to robi ?“ zapytał się starszej pani.
„Prawdopodobnie dlatego, że założyłam się z nim o 100 tysięcy dolarów, że dzisiaj około dziesiątej będę trzymać w dłoni jądra prezesa Bank of Canada”

  
Ocena: 3 / 0
Dowcip #1745 dodany o 18:27 w kategorii o dyrektorach

Nielubiany szef zostawia kartkę na biurku:
- Jestem na cmentarzu.
Po powrocie zastaje dopisek:
- Niech ci ziemia lekką będzie.

  
Ocena: 2 / 3
Dowcip #2737 dodany o 08:10 w kategorii o dyrektorach

Dyrektor przychodzi do kolegi lekarza.
- Słuchaj, coś mi jajka sinieją.
- Pokaż je, to zobaczę, co to jest. Po przebadaniu mówi:
- Powiedz swojej sekretarce, żeby sobie tyłka kalką nie podcierała.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #2519 dodany o 08:27 przez Piotrek w kategorii o dyrektorach

Sekretarka wchodzi do gabinetu dyrektora i krzyczy:
- Panie dyrektorze wiosna przyszła!
- To ją wpuść!!!

  
Ocena: 1 / 1
Dowcip #2515 dodany o 21:26 przez Max16 w kategorii o dyrektorach

O północy do domu kierownika sklepu monopolowego dzwoni telefon:
- Panie kierowniku - słychać głos w słuchawce - o której pan jutro otwiera sklep?
- Co to za bezczelność dzwonić do mnie o tej godzinie! - mówi kierownik i rzuca słuchawkę.
a dwie godziny znowu telefon:
- Panie kierowniku kochany, to jak będzie z otwarciem tego miłego sklepiku...?
- Niech pan się nie wygłupia, chcę spać! - rzuca słuchawkę
Mija jakieś pól godziny.
- P-paaanie, k-ierowniki, o k-tórej pppannn ju-trooo oootwiera skleep?
- Ty pijaku, o jedenastej ale i tak cię do sklepu nie wpuszczę!
- Kiedy ja nie chcę wejść, tylko wyjść...

  
Ocena: 3 / 0
Dowcip #6486 dodany o 20:06 w kategorii o dyrektorach

Pewien człowiek zgłosił się do dyrektora rewii na lodzie.
- Co pan potrafi?
- Potrafię robić na lodzie ósemki.
- Przecież to jest zupełnie proste.
- No tak, ale ja to robię w inny sposób niż wszyscy. Podczas gdy lewą nogą kreślę szóstkę, prawą wykonuję dwójkę.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #6369 dodany o 15:05 w kategorii o dyrektorach

Szef do sekretarki:
- Ma pani dziś wolny wieczór?
- Tak, oczywiście..
- To proszę się wyspać i przyjść jutro wcześnie do pracy..

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #6368 dodany o 13:36 przez maciek2 w kategorii o dyrektorach

Do dyrektora cyrku zgłosił się z prośbą o pracę człowiek, który zapewniał, że umie doskonale naśladować ptaki.
Dyrektor jest zniecierpliwiony:
- Panie, to już było, nuda!
- Szkoda! - westchnął smutno facet i wyfrunął przez okno.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #6204 dodany o 23:21 w kategorii o dyrektorach

-Pani Kasiu, co pani robi w niedzielę?
-Nic panie prezesie - uśmiecha się zalotnie pani Kasia
-To świetnie, ale chciałbym zauważyć, że dzisiaj jest dopiero środa.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #6203 dodany o 15:49 w kategorii o dyrektorach

W gabinecie dyrektora cyrku dzwoni telefon:
- Panie dyrektorze, chciałbym się zatrudnić w pana cyrku...
- A co pan umie?
- Umiem połykać metrowej długości miecz.
- To stary i ograny numer.
- Może, ale ja mam 80 centymetrów wzrostu

  
Ocena: 0 / 1
Dowcip #6205 dodany o 07:56 w kategorii o dyrektorach

Mała dziewczynka odbiera telefon:
- A którym szefem mojego tatusia jest pan: tym wrednym dupkiem czy zakutą pałą?- pyta dziecko z ciekawością.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #6018 dodany o 15:47 w kategorii o dyrektorach

Przychodzi facet do lekarza wyciąga "interes" na biurko i mówi:
-Panie doktorze mam wstydliwy problem, mój "ptaszek" jest fioletowy!
Lekarz pyta:
-A czym Pan się zajmuje- tak zawodowo?
Facet na to:
-Nooo... jestem dyrektorem.
Lekarz na to:
- To w takim razie proszę poprosić sekretarkę, aby się kalką nie podcierała.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #6019 dodany o 13:56 w kategorii o dyrektorach

Właściciel pewnej małej firmy wezwał agenta ubezpieczeniowego do swojego biura.
- Chciałbym ubezpieczyć od kradzieży wszystkie przedmioty, które tutaj pan widzi!
A po chwili dodaje:
- Z wyjątkiem tego zegara na ścianie.
- Dlaczego jego pan nie ubezpiecza?
- Ponieważ pracownicy, których zatrudniam nie spuszczają go z oczu przez cały dzień.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5844 dodany o 20:56 w kategorii o dyrektorach

Na lunchu siedzi sobie 3 dyrektorów największej firmy komputerowej w Polsce, jeden nagle się odzywa:
- Zobacz Andrzeju ty skończyłeś Uniwersytet, Władek wyższe studia, ja WSP a ta co siedzi przy stoliku pod oknem nawet magistra nie ma.
Na to drugi się odzywa:
- Kazik, a co to jest WSP
Kazik odpowiada:
-Wyższa Szkoła Podstawowa.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5846 dodany o 17:07 przez Adam w kategorii o dyrektorach

Do gabinetu dyrektora wpada zaaferowana pracownica i od progu krzyczy:
- Panie dyrektorze, nieszczęście!
- Co się stało?
- Personalny powiesił się w swoim pokoju.
- Odcięliście?
- Nie, bo się jeszcze ruszał.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5847 dodany o 16:16 w kategorii o dyrektorach

Sprzedawca, zaopatrzeniowiec i ich szef znaleźli starą lampę oliwna.
Jak zwykle przy takim znalezisku, okazało się, że jest w niej dżin, który obiecał spełnić im po jednym życzeniu.
Pierwszy wyrwał sie sprzedawca:
-- Chciałbym być na Wyspach Bahama, pływać ścigaczami, bez trosk,
bez problemów o nic.
Puf -- znikł. Następny był zaopatrzeniowiec:
-- Chcę być na Hawajach, leżeć na leżaku, być masowanym przez moją
osobistą masażystkę, z nieskończonym zapasem pinacolady pod ręką.
Puf -- znikł. Przyszła kolej na życzenie szefa.
-- A ja chcę, żeby ta dwójka była w biurze za pół godziny.

Morał: Zawsze czekaj, zanim szef nie powie swojego.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5845 dodany o 09:29 w kategorii o dyrektorach

Na ogólnopolskiej naradzie dyrektorów wytworni papierosów jeden z nich zwraca się do sąsiada:
- Proszę mi zdradzić, jak wam się udaje robić takie dobre "Klubowe"? Wszyscy klienci o nie pytają ...
-To żadna tajemnica. Do codziennej produkcji zużywamy dwa wagony siana i jeden wagon tytoniu.
- Aaaaaaa! Więc wy dajecie do nich tytoń?!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5504 dodany o 17:46 przez solid w kategorii o dyrektorach

-Jak sprawuje się ten nowy?
-Jakiś nerwowy, panie dyrektorze. Ledwo przyjdzie do pracy, natychmiast zabiera się do roboty.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5505 dodany o 10:48 w kategorii o dyrektorach

Sekretarka napada na swojego szefa:
-Albo będzie mi pan płacił więcej, albo zacznę pisać pamiętniki!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5374 dodany o 21:25 przez daro2 w kategorii o dyrektorach

Szef zwalnia pracownika i na zakończenie mówi:
-Byłeś dla mnie jak syn, leniwy, niewdzięczny i bezczelny.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5371 dodany o 18:54 w kategorii o dyrektorach

Mój były dyrektor mawiał, że wszystko da się wyleczyć seksem analnym.
Nikt w pracy nie śmiał kaszlnąć.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5373 dodany o 15:39 w kategorii o dyrektorach

Szef się złości i krzyczy:
- Gdzie jest mój długopis?
- Za uchem - odpowiada sekretarka.
- Nie mam czasu na ogólniki, za którym?

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5372 dodany o 13:23 w kategorii o dyrektorach

Dyrektor przyjmuje do pracy nowego pracownika.
- Widzi pan, w naszej firmie obowiązują dwie podstawowe zasady. Pierwsza to czystość. A propos, czy wytarł pan buty, przed moimi drzwiami?
- Tak, oczywiście.
- A druga zasada to prawdomówność. Przed moim drzwiami nie ma wycieraczki.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5189 dodany o 18:32 w kategorii o dyrektorach

- A ilu dyrektorów Microsoftu potrzeba do wkręcenia żarówki?
- Pięciu. Jeden wkręca żarówkę, czterech pilnuje, by Microsoft dostał 1 centa od każdej żarówki wkręconej na świecie.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5187 dodany o 09:39 w kategorii o dyrektorach

Do właściciela firmy przychodzi pewien facet i mówi:
-Wczoraj umarł pański wspólnik, prawda?
-Prawda
-Gdyby pan się zgodził, jestem gotów zająć jego miejsce.
-Nie mam nic przeciwko temu. Naturalnie o ile grabarz się zgodzi.

  
Ocena: 0 / 0