o duchownych

Dowcip #3159 dodany o 10:44 w kategorii o duchownych

Idze Ksiądz przez miasto i mija pracowników siedzących na budowie. Nagle jeden z pracowników krzyczy:
- Franek, podaj kur-*a młotek!!
Na to Ksiądz z oburzeniem:
- Przepraszam nie mógłbyś tak może grzeczniej?
- Dobra. Franek, podaj kur*a młoteczek

  
Ocena: 3 / 1
Dowcip #453 dodany o 17:34 w kategorii o duchownych

Ksiądz chodzi z tacą po kościele, zbiera pieniądze od parafian.
Podchodzi do staruszki, a ona grzebie w portfelu. Ksiądz: Te grubsze babciu,
papierowe..
Babcia: Aa nie.. te grubsze mam na fryzjera..
Ksiądz: babciu, ale Maryja nie chodziła do fryzjera.
Babcia: Taak?? A Jezus nie jeździł Maybachem...

Źródło: nadesłane do redakcji przez użytkownika portalu www.nf.pl

  
Ocena: 4 / 3
Dowcip #10835 dodany o 17:17 w kategorii o duchownych

Pewien dziadek poszedł do spowiedzi.
Spowiada się i spowiada, a po chwili ksiądz mówi:
- Udzielam Ci rozgrzeszenia. Idź w pokoju i puka w konfesjonał.
A na to dziadek:
- O qrwa ale mnie ksiądz przestraszył.

  
Ocena: 2 / 1
Dowcip #3473 dodany o 10:42 w kategorii o duchownych

Dawno temu za czasów komunistycznej Polski pan Bóg zapragnął mieć informacje co się dzieje w kraju nad Wisłą.
Wysłał na ziemię św. Antoniego. Już następnego dnia z ziemi nadeszła depesza:
"SB mnie goni - święty Antoni!"
- Antek jest trochę bojaźliwy - myśli sobie Bóg - trzeba posłać Agatę.
Za tydzień przychodzi następny telegram:
"Dostałam trzy lata -święta Agata"
Pan bóg postanowił wtedy wysłać św. Piotra, on rybak, człowiek pracy, łatwiej mu się będzie z komunistami dogadać.
Długo Pan Bóg nie miał żadnej wiadomości. Wreszcie nadeszła depesza:
"Budź zdorow - komisar Pietrow"

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #6028 dodany o 13:08 w kategorii o duchownych

Przychodzi młody parafianin do księdza i mówi:
- Proszę księdza te księdza kazanie było zajebiste
- Chłopcze nie przesadzaj
- No ale naprawdę było zajebiste
- Chłopcze nie pozwalaj sobie
- No ale ono było takie zajebiste, że potem postanowiłem iść i dać na kościół 1000 zł
- Ooo to zajebiście!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #131 dodany o 10:06 w kategorii o duchownych

Żonaty facet przyszedł do spowiedzi.
- Mam romans z pewną kobietą - mówi.
- A coś bliżej? - zaciekawia się ksiądz.
- No, spotykamy się, ale tylko ocieramy się o siebie, jeszcze nie było penetracji!
- Tarcie to jest to samo co włożenie! Odmówisz 5 zdrowasiek i dasz na ofiarę 100 zł.
Gość odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia, a ksiądz cały czas go obserwuje. Wybiega z konfesjonału i krzyczy:
- Widziałem! - Nie wsadził pan 100 zł na ofiarę!
- Ale potarłem stówką o puszkę. Sam ksiądz mówił, że tarcie to to samo co włożenie!

  
Ocena: 9 / 4
Dowcip #8297 dodany o 08:44 w kategorii o duchownych

Parafianin spotyka księdza:
- Piękne ksiądz ma buty, zamszowe? - pyta parafianin.
- Nie za swoje - odpowiada oburzony ksiądz.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #1724 dodany o 18:43 w kategorii o duchownych

W ubogiej parafii ksiądz proboszcz, aby podreperować budżet wpadł na
pomysł, że będzie sprzedawał biblię. Zgromadził kilku wolontariuszy, a
ci ruszyli w teren jako domokrążcy. Efekty były jednak mizerne. Wtedy zgłosił się do proboszcza parafianin, który się zacinał i jąkał.
Ksiądz nie chętnie, ale zgodził się. Dał mu kilka egzemplarzy. Po godzinie
jąkała przychodzi po kolejną porcję towaru. Nazajutrz sprzedaje więcej niż wszyscy pozostali. Ksiądz zdumiony pyta go jak on to robi.
- No,no,normalnie i.i. idę pu,pu,pukam i mmmmówię, żżże mam bi.bi.biblie do s.s.s.sprze.da.dania. A oni,że n.n.nie , t.t.to ja nog.gg.ę między drzwi i i m.m.mówię im : "no,no to,to ja po.po.po,czytttam."

  
Ocena: 6 / 1
Dowcip #1501 dodany o 07:06 w kategorii o duchownych

Do drzwi domu publicznego puka ksiądz.
Po pewnym czasie drzwi otwierają się i staje w nich mężczyzna.
- Pochwa...lony- mówi nieśmiało ksiądz
- Nie ma Lony

  
Ocena: 9 / 3
Dowcip #6519 dodany o 22:29 w kategorii o duchownych

Ksiądz odprawia mszę w kościele.
Nagle zaczyna wylewać rzeka. Jest powódź.
Wszyscy uczestnicy mszy opuszczają kościół, tylko nie ksiądz.
Po księdza przypływają łódką.
Ksiądz nie wsiada i mówi:
-nie, Bóg mnie uratuje.
Woda jest już wysoko; ksiądz siedzi na dachu.
Po księdza przypływają łodzią podwodną.
Ksiądz nie wsiada i mówi:
-nie, Bóg mnie uratuje.
W końcu ksiądz siedzi na czubku dzwonnicy.
Przylatują po niego helikopterem.
Ksiądz nie wsiada i mówi:
-nie Bóg mnie uratuje.
Ksiądz tonie.
Pyta się boga w niebie:
-Boże czemu mnie nie ratowałeś?
-Ratowałem cię trzy razy!

  
Ocena: 3 / 0
Dowcip #15292 dodany o 07:45 w kategorii o duchownych

W parafii pojawił się nowy ksiądz. Proboszcz obserwował dyskretnie jak sprawuje się podczas spowiedzi. Po zakończonej spowiedzi wziął go na stronę, usiadł z nim i poprosił, aby tamten posłuchał kilku rad doświadczonego duchownego:
- Patrz i spróbuj tego: usiądź wygodnie i skrzyżuj ręce na piersiach.
Młody ksiądz natychmiast tak uczynił.
- No i jak jest?
- No niezłe - odparł młody.
- Widzisz! No to teraz, przyłóż rękę do brody i zacznij ją delikatnie pocierać.
Młody ksiądz tak też uczynił.
- No i jak? - zapytał proboszcz.
- No, całkiem, całkiem.
- No to teraz uważaj, bo to będzie bardzo ważny moment. Powtórz za mna:
Tak, tak, rozumiem, mów dalej mój synu, rozumiem, co wtedy czułeś...
Co proboszcz kazał młody ksiadz uczynił.
- No i jak ci się to podoba? - zapytał spokojnie proboszcz.
- Nie... No, całkiem w porządku, całkiem dobre...
- Widzisz. To czy nie lepiej byłoby spróbowac w ten sposób, zamiast siedzieć okrakiem na ławce w spowiedniku, walić się w uda przy co drugim zdaniu i wyć:
- Nie p***** stary! Ale jaja! Nawijaj co bylo dalej?!

  
Ocena: 3 / 0
Dowcip #3849 dodany o 07:15 w kategorii o duchownych

Ksiądz tuż przed drogą krzyżową dowiedział się, że musi wyjechać na stację po kogoś z rodziny.
Poprosił więc kościelnego, żeby ten odprawił ją za niego.
Poprosił go również, żeby w żadnym wypadku nie kończył jej przed jego powrotem ze stacji.
Ale księdzu zeszło się trochę na tej stacji, bo pociąg spóźnił się 4 godziny.
Po powrocie wpada zdyszany do kościoła i słyszy:
-Stacja 158, Jezus idzie do wojska, wszyscy śpiewamy "Przyjedź mamo na przysięgę...".

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #233 dodany o 20:08 w kategorii o duchownych

Mamo, mamo widziałem dzisiaj Matkę Boską na plebanii!
- Co ty opowiadasz, chyba masz gorączkę.
- Naprawdę! Ksiądz stał z nią w drzwiach i powiedział: "Matko Boska, idź stąd, bo cie jeszcze ktoś zobaczy...".

  
Ocena: 7 / 2
Dowcip #9769 dodany o 19:46 w kategorii o duchownych

Rozmawia kandydat na księdza ze starszym ojcem:
- Drogi Ojcze, jak to jest z tym powołaniem, czy to się czuje?
Na to ojciec:
- Mój drogi z powołaniem jest jak ze sraczką, przychodzi nagle i niespodziewanie.

  
Ocena: 3 / 0
Dowcip #7206 dodany o 12:32 w kategorii o duchownych

Ksiądz spowiada gaździnę:
- A nie spaliście, gaździno, z obcym chłopem?
- A bo to, proszę księdza, obcy chłop da pospać?

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #8014 dodany o 16:37 w kategorii o duchownych

Spotyka się wieczorem dwóch księży, z których jeden narzeka:
- Dziś przy konfesjonale był taki galimatias, że naznaczając pokuty zapomniałem o udzielaniu rozgrzeszeń.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #15592 dodany o 16:56 w kategorii o duchownych

pingwin-importowana z arktyki zakonnica

  
Ocena: 1 / 1
Dowcip #15517 dodany o 22:57 w kategorii o duchownych

Idą dwie zakonnice ulicą L:logika I M:matematyczczka
Widzą że idzie cały czas za nimi facet
L:logika logicznie powiedziała żeby się rozdzieliły,więc L:logika poszła w prawo a M:matematyczka w lewo
Facet poszedł za logiką a matematyczka wróciła do klasztoru I czeka na logikę
Gdy ta się zjawia pyta jej: I co ci zrobił
A ta mówi nic I opowiada całą sytuacje:
Skręciłałam w prawo a facet za mną
Matematyczka o Boże I co
Przyśpieszyłam a facet za mną
o Boże I co
Zaczełam biec to on za mną
o Boże I co
Stanełam I sukienkę w górę
o Boże I co
On spodnie w dół
o Boże I co
I na logikę zakonnica z podniesioną sukienką szybciej biega niż facet z opuszczonymi spodniami

  
Ocena: 3 / 0
Dowcip #15489 dodany o 14:05 w kategorii o duchownych

W czasie mszy, facet szeptem pyta osoby obok:
- Jakie jest tu hasło do wi-fi?
- Jezu Chryste, człowieku!
- Ze spacjami, czy podkreślnikiem?

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #15459 dodany o 14:55 przez Stachu w kategorii o duchownych

W przedziale jedzie ksiądz oraz małżeństwo z sześcioletnim Jasiem. Nagle synek krzyczy:
- Tato, ale ten pociąg zapierdala!
Ojciec spojrzał na księdza poczerwieniał i karci syna:
- Kto Cię nauczył tak się ch*jowo wyrażać?
Na to matka:
- Przepraszam księdza, ale te skurwysyny nie mają za ch*ja kultury!
Ksiądz wstał i wychodząc z przedziału powiedział:
- A ja pier**le takie towarzystwo!

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #15458 dodany o 13:15 w kategorii o duchownych

Katechetka do dzieci:
- Co robimy kiedy jest post?
- Komentujemy i dajemy lajka!

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #15394 dodany o 14:31 w kategorii o duchownych

Przychodzi dziewczyna do spowiedzi i mówi:
- Proszę księdza zgrzeszyłam
A ksiądz na to:
- Z miłości czy za pieniadze?
- Z miłości bo co to teraz te 200 złotych

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #15311 dodany o 07:23 przez Emi17 w kategorii o duchownych

Idzie facet ulicą.Przechodząc obok klasztoru nagle na bramie zauważył kartkę na której widniał napis- \"BURDEL U SIÓSTR URSZULANEK\"-myśli sobie hmmm nigdy jeszcze nie robiłem tego z zakonnicą może być ciekawie.Postanawia więc zaryzykować.
Wchodzi przez bramę następnie kieruje się do drzwi klasztoru, wchodzi a tam wielki długi hol, biurko a przy nim stara zakonnica- matka przełożona.
-Dzień Dobry.
-Dzień Dobry w czym mogę Panu pomóc.
Facet nieco skrępowany odpowiada-Przechodziłem obok waszego klasztoru i zauważyłem napis więc chciałbym skorzystać z oferowanych usług
Zakonnica bez chwili namysłu- 100 złotych , do końca korytarza i pierwsze drzwi na lewo.Facet zapłacił i poszedł.
Za wskazanymi drzwiami ujrzał kolejny długi korytarz i biurko przy którym siedziała nieco młodsza zakonnica
-W czym mogę Panu pomóc?
- Chciałem skorzystać z oferty
-100 złotych do końca korytarza, pierwsze drzwi po lewej
Znowu stówa? Pomyślał facet ale zapłacił i poszedł.
Z drzwiami ujrzał kolejny korytarz i kolejne biurko przy którym siedziała jeszcze młodsza zakonnica.Sytuacja powtórzyła się tak jak w dwóch poprzednich przypadkach.Gdy facet usłyszał o kolejnej stówie do zapłaty nieco się zdenerwował ale zapłacił i poszedł we wskazanym kierunku.
Gdy wszedł za kolejne drzwi i ujrzał przy biurku piękną młodziutką zakonnicę, nowicjuszkę to aż ręce zatarł.
Podszedł i mówi
-przyszedłem skorzystać z usług
- 100 zł, do końca korytarza i pierwsze drzwi po prawej.
Wściekł się bo już trzy stówy zapłacił ale myśli sobie no przecież nie na marne te trzy setki wydałem niech będzie-więc zapłacił i poszedł.
Przechodzi przez następne drzwi podnosi głowę i patrzy a tu ulica, zdezorientowany obraca się za siebie a tu na drzwiach przez które wyszedł kartka a na niej napis
\"WŁAŚNIE ZOSTAŁEŚ WYRUCHANY PRZEZ SIOSTRY
URSZULANKI\"

  
Ocena: 3 / 0
Dowcip #15225 dodany o 14:26 w kategorii o duchownych

Ksiądz przychodzi do spowiedzi i mówi:
- proszę księdza bo ja w czasie wojny ukrywałem żyda w piwnicy
- to nie jest zły uczynek
- no ale proszę księdza on mi płacił 100 złotych dziennie
- to nic ryzykowałeś życie
Dziadek odchodzi ale po chwili wraca i mówi:
- to może powinien mu powiedzieć że wojna się już skończyła?

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #15195 dodany o 23:18 w kategorii o duchownych

Babcia mająca problemy z pamięcią pyta wnuczka:
- Co to jest ten sex?
Wnuczek chcąc uniknąć kłopotliwej odpowiedzi mówi:
- To tak jakby się babcia najadła ogórków i popiła maślanką.
Więc babcia spróbowała jak mówił wnuczek i dostała rozwolnienia.
W drodze do kościoła tak ją przycisnęło, że już nie mogła wytrzymać, więc załatwiła się w rowie.
Kawałek dalej znowu.
Idąc dalej kolejny raz ją dopadło, więc zaszła się załatwić na pobliską budowę.
W końcu dotarła do kościoła, ale było już niestety po mszy.
Na to ksiądz podchodzi do babci i pyta:
- Babciu co się stało, zawsze byłaś pierwsza, jeszcze przed mszą, a teraz na koniec przychodzisz?
A babcia na to:
- Bo to, proszę księdza, wszystko przez ten sex! Dwa razy w rowie! Raz na budowie! I jeszcze mi się chce!

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #15138 dodany o 18:48 w kategorii o duchownych

Ksiądz i rabin mieli zderzenie czołowe. Kiedy opadł pył - masakra. Samochodów właściwie nie ma... Z jednego wysiada rabin, lekko potłuczony. Z drugiego ksiądz - parę siniaków... Patrzą na siebie - na samochody - niedowierzanie...
Rabin mówi do ksiedza: - To niemożliwe, że żyjemy...
Ksiadz: - No właśnie, to musi być znak od Szefa...
R: - Tak, to znak od szefa, żebysmy się wreszcie pogodzili.
K: - Tak, koniec waśni między religiami...
R (wyciąga piersiówkę): - Napijmy się, żeby to uczcić.
Ksiądz wziął butelkę, pociągnął parę łyków i oddał rabinowi. Rabin zakręcił i schował.
K: - A ty ?? ?
R: - A ja poczekam aż przyjedzie policja!

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #15033 dodany o 21:45 w kategorii o duchownych

Siostra zakonna zwołała zebranie sióstr z jej zakonu. I mówi:
- wczoraj w naszym zakonie był mężczyzna!
Zakonnice na to:
- uuuuuuuuuuuuu...
A tylko jedna
- hihihi!!!
Siostra mówi znów:
- znalazłam jego bieliznę i prezerwatywę
Wszystkie zakonnice
- uuuuuuuuuuuu...
A tylko jedna
- hihihihihi.....
Siostra kontynuuje:
Ale, jego prezerwatywa była dziurawa!!!
Wszystkie:
- hihihihihi.....
A tylko jedna:
- uuuuuuuu....

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #15034 dodany o 18:18 w kategorii o duchownych

Jadą zakonnice przez las i siostry strasznie się śmieją. Na to siostra przełożona się odwraca i mówi:
- Ciszej siostrzyczki bo wam siodełka pozakładam!

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #15036 dodany o 16:57 przez becia w kategorii o duchownych

Idą sobie dwie zakonnice ulicą i spotykają dwóch metali. Jedna do drugiej ze zgrozą:
- Ojej, oni chyba w życiu nie widzieli prysznica!
Zakonnice poszły, a metale miedzy sobą:
- Ty, co to jest prysznic?
- Nie wiem, jestem niewierzący.

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #15032 dodany o 09:31 przez adwok22 w kategorii o duchownych

Wchodzi nawalony koleś do autobusu i siada niedaleko zakonnicy. Zakonnica patrzy na niego z obrzydzeniem i stwierdza:
- Trafi pan prosto do piekła!
A gościu:
- O mój boże! Pomyliłem autobusy!

  
Ocena: 2 / 0