o duchownych

Dowcip #13326 dodany o 19:33 w kategorii o duchownych

Przychodzi zakonnica do spowiedzi i mówi:
- Proszę księdza popełniłam bardzo ciężki grzech.
- To niech siostra powie
- Ale się bardzo wstydzę
- No niech siostra powie
- No bo latałam nago po parku
- Piekło moja droga, piekło
- No piekło, piekło bo dupą wpadłam w pokrzywy.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #13302 dodany o 21:14 w kategorii o duchownych

Rozmawia dwóch księży:
- Ciekawe czy dożyjemy zniesienia celibatu.
Drugi na to:
- Nie, może nasze wnuki.

  
Ocena: 0 / 1
Dowcip #13204 dodany o 09:07 w kategorii o duchownych

Do jednego z księży przychodziła pobożna pani i stale zamęczała go tym samym pytaniem:
- Do kogo mam odmawiać litanię: czy do św. Antoniego, czy do św. Józefa, czy do Matki Boskiej, bo już zapomniałam?
W końcu, wyprowadzony z równowagi ksiądz odpowiedział:
- Niech pani odmawia litanię do wszystkich diabłów!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #13169 dodany o 22:24 w kategorii o duchownych

Zdenerwowana gosposia wpada do kancelarii księdza i krzyczy:
-porse księdza, prosie księdza!Bo się księdzu lodówka zepsuła!
-Gosposiu to nie moja lodówka lecz nasza lodówka
Za chwilę wpada i krzyczy:
-porse księdza, prosie księdza!Bo się księdzu pralka zepsuła
-Gosposiu to nie moja pralka lecz nasza pralka
Po 5 godzinach do księdza przyjeżdżają kapłani, biskupi i inni duchowni a gosposia wpada i krzyczy:
-prose księdza prose księdza bo pod naszym łóżkiem mysza zdechła!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #13072 dodany o 19:59 w kategorii o duchownych

Przychodzi kobieta z kotem do księdza i mówi:
- Czy mógłby pan ochrzcić mojego kota?
- Wie pani tak nie wolno
- Ale ja dam panu za to 1000 zł
Ksiądz oszołomiony mówi:
- Dobrze
Ksiądz ochrzcił kota, ale go trochę sumienie gryzło i postanowił się wyspowiadać u biskupa.
- Proszę biskupa ja ochrzciłem kota.
- Coś ty zrobił przecież tak nie wolno, a opłaciło ci się ?
Ksiądz szybko opowiada:
- Och tak, dostałem 1000 zł
- Ty to szykuj tego kota na bierzmowanie.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #13001 dodany o 22:13 w kategorii o duchownych

Przychodzi biskup na wizytację do kościoła.
Przegląda księgi wieczyste.
Nagle, patrzy ochrzczono psa.
Zdziwił się i mówi do księdza:
- Księże Piotrze, psa? Tak nie wolno!
Na to ksiądz:
- Biskupie ja wiem, ale dali 100 tysięcy złotych, a dach przecieka i ogrzewanie szwankuje.
- Aaaa, no to trzeba pieska przygotować do bierzmowania.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12985 dodany o 22:44 w kategorii o duchownych

Idą cztery zakonnice do nieba.
Spotykają na drodze św Piotra.
- Masz coś na sumieniu? - pyta pierwszą
- A no znajdzie się coś.
- No np co, dotykałaś męskiego członka?
- A no tak jednym palcem - odpowiada
- To zanurz palec w tej misie z wodą i idź bez grzechu.
Podchodzi druga.
- Masz coś na sumieniu?
- A no coś by się znalazło.
- Dotykałaś męskiego członka?
- No ta... Tak całą łapą.
- To zanurz dłoń w tej misie i idź bez grzechu.
Podchodzi trzecia.
- Masz coś na sumieniu? - pyta
W tym momencie odzywa się czwarta.
- Jak Ona tam wsadzi d*pę to ja tego nie wypiję!

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #12851 dodany o 20:44 w kategorii o duchownych

Wchodzi kleryk na zachrystię i widzi gosposię pastującą podłogę.
Rozejrzał się trwożnie i zbliżył się do niej.
Powoli i po cichu podniósł jej spódnicę, wielce rozochocony zaczął podciągać sutannę w górę.
Kiedy spódnica opadła ponownie powoli podniósł spódnicę i już miał sutannę w górze kiedy spódnica znów opadła.
Nagle usłyszał za plecami głos.
W zęby?
Przerażony odwraca powoli głowę i widzi stojącego w drzwiach księdza proboszcza!
Szczena mu opadła a proboszcz:
- SUTANNĘ w zęby!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12774 dodany o 07:04 przez Zuzia w kategorii o duchownych

Ksiądz mówi do Plebana:
- Ty Pleban chodź Cię wyspowiadam
- Eee tam
- No chodź,
- No dobra.
Spowiada się, spowiada w końcu mówi:
- Więcej grzechów nie pamiętam...
Na to ksiądz:
- Ty Pleban nie wiesz kto mi wino mszalne podpija?
- Nic nie słychać proszę księdza
- To chodź się zamienimy Ty coś powiesz a ja zobaczę czy nic nie słychać.
- No dobra
Zamienili się i Pleban mówi:
- Ty ksiądz nie wiesz kto mi Zochę pier...
- Ty rzeczywiście nic nie słychać.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12571 dodany o 14:18 w kategorii o duchownych

Wchodzi do fryzjera ksiądz.
Ten go przystrzygł i mówi:
- Od duchownych nie biorę zapłaty!
Na drugi dzień ksiądz przysłał mu paczkę kubańskich cygar. Następnego dnia do fryzjera przyszedł pastor.
Fryzjer zrobił swoje i mówi:
- U mnie duchowni nie płacą.
Wieczorem pastor przysłał mu wspaniały koniak.
Trzeciego dnia zjawił się u fryzjera rabin.
Fryzjer przystrzygł to co u rabina przystrzyc można (pejsy i broda nie mogą być przycinane) po czym powiedział o panującej w jego zakładzie zasadzie.
Na kolejny dzień rabin przysłał do niego swojego kolegę - innego rabina.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12318 dodany o 12:41 w kategorii o duchownych

Będę księdzem jak mój ojciec.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #12112 dodany o 21:46 w kategorii o duchownych

Jadą trzy zakonnice po drodze z wybojami, kiedy zaczyna się szosa przełożona mówi:
- No moje kochane siostry, dosyć tego dobrego zakładamy siodełka!!!

  
Ocena: 0 / 1
Dowcip #11763 dodany o 10:52 w kategorii o duchownych

Przychodzi ksiądz do biskupa i pyta:
- Co zrobić żeby kazanie było ciekawe?
- Zacznij tak: Zakochałem się... w mężatce... z dzieckiem... która na imię ma Maria.
Na niedzielnym kazaniu ksiądz zaczyna:
- Biskup powiedział, że zakochał się... w mężatce... z dzieckiem... ale zapomniałem jak miała na imię.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #11700 dodany o 19:33 w kategorii o duchownych

Dwaj młodzi księża rozmawiają na temat spowiedzi.
Pierwszy stwierdza:
- Od tego, co się teraz słyszy od młodzieży przy spowiedzi, to się człowiekowi dosłownie czapka podnosi.
- To po co kładziesz ją na kolanach.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #11574 dodany o 23:08 w kategorii o duchownych

Młodego kleryka po seminarium oprowadzają starsi koledzy.
Podchodzą do szafy i mówią:
- To jest taka nasza specjalna szafa rozkoszy. Jeśli najdzie Cię ochota, to możesz sobie tam poużywać, ale tylko w poniedziałki, wtorki, środy, piątki, soboty i niedziele.
- A co z czwartkiem? - Pyta młody kleryk.
- W czwartek Ty siedzisz w szafie.

  
Ocena: 2 / 0
Dowcip #11437 dodany o 14:52 w kategorii o duchownych

Obiad w klasztorze. Przełożona woła Siostry dzisiaj na obiad będzie marchewka. Hurrrra. Ale pokrojona. uuuuuu...

  
Ocena: 0 / 1
Dowcip #11254 dodany o 07:44 w kategorii o duchownych

Przed kościołem grupa zakonnic krzyczy jeżdżąc na rowerach.
W pewnym momencie wychodzi zdenerwowany ksiądz i mówi:
- Cicho mi tu bo wam siodełka do rowerów poprzykręcam.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #10872 dodany o 08:53 w kategorii o duchownych

Ksiądz dostał cynk od znajomego proboszcza z innej parafii, że ma do niego przyjechać biskup na wizytację.
Poszedł więc na targ kupić coś do jedzenia.
Zauważywszy wielką rybę mówi do sprzedawcy:
- Jaka piękna duża ryba!
- No sam tego skurwiela złowiłem!
- Ależ pan jest wulgarny!
- Niech się ksiądz nie denerwuje, to taka nazwa tej ryby tak jak szczupak czy okoń.
Ksiądz kupił rybę i zaniósł na plebanię gdzie była zakonnica.
- Jaka piękna duża ryba! - powiedziała zakonnica.
- No, a ciężki skurwiel!
- Ale się ksiądz wyraża!
- Ale siostro to taka nazwa tej ryby tak jak choćby sum czy płoć. Niech siostra oskrobie tę rybę.
Zakonnica zaczęła pracę kiedy do kuchni weszła kucharka.
- Jaka piękna rybka!
- No, jak ja tego skurwiela oskrobię to pani go usmaży.
- A skąd u siostry takie słownictwo dzisiaj?!
- To taka nazwa tej ryby jest, jak szczupak czy coś...
Na wieczór siedzą przy stole Biskup, proboszcz i zakonnica a kucharka wnosi gotową rybę.
- Jaka piękna duża ryba! - zachwyca się biskup.
- Ja tego skurwiela kupiłem!
- A ja tego skurwiela skrobałam!
- A ja tego skurwiela usmażyłam!
Ksiądz biskup wyciąga z teczki 0,7 litra i mówi:
- k**wa!!! Widzę, że tu sami swoi!!!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #10835 dodany o 16:29 w kategorii o duchownych

Pewien dziadek poszedł do spowiedzi.
Spowiada się i spowiada, a po chwili ksiądz mówi:
- Udzielam Ci rozgrzeszenia. Idź w pokoju i puka w konfesjonał.
A na to dziadek:
- O qrwa ale mnie ksiądz przestraszył.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #10802 dodany o 11:25 w kategorii o duchownych

Była sobie Marysia, która ze 30 lat nie była w kościele.
Pewnej niedzieli widziała jak dużo ludzi idzie do kościoła, więc i sama postanowiła tam pójść.
Zanim się wystroiła to zaszła do kościoła spóźniona.
W kościele jeden ksiądz odprawia mszę a drugi spowiada.
wchodzi Marysia do kościoła a tam śpiew "O MARYJO WITAM CIĘ..."
Marysia myślała, że wszyscy ją tak pięknie witają, więc krzyknęła "cisza cisza".
W kościele wszystko ucichło a ksiądz co spowiadał wychylił się z konfesjonału by zobaczyć co się dzieje.
Marysia mówi:
- za to, że mnie tak pięknie witacie zapraszam was wszystkich na libację
Dostrzegła księdza wychylającego się z konfesjonału i dodała:
- I Ciebie też, jak się wysrasz to też przyjdź.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #10755 dodany o 17:07 w kategorii o duchownych

- Dlaczego seminarium w Koszalinie trzeba zamknąć, pyta prefekt prefekta?
- Wszystko przez ten nowy urząd w kurii?
- Jaki? pyta prefekt.
- d*pa (diecezjalny urząd płacenia alimentów),
- A no tak !!!!, rektor wszystko pierdolił….

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #10708 dodany o 15:42 w kategorii o duchownych

Polska, rok 1999.
Siedzi facet przed TV i strasznie zdenerwowany przełącza programy.
Pierwszy kanał: msza święta.
Drugi kanał: transmisja na żywo pasterki z Watykanu.
Trzeci kanał: transmisja z chrztu 35 dziecka Wałęsy.
Gość denerwuje się coraz bardziej bo chciałby obejrzeć coś normalnego.
Czwarty kanał: film pt: "Jak to Maryja została dziewicą"
Piąty kanał: Siedzi ksiądz i mówi: "I czego palancie przełączasz kanały!"

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #10025 dodany o 19:18 w kategorii o duchownych

Pewnemu księdzu zaginął ptaszek, a więc przy niedzielnej mszy zapytał parafianów:
- Czy ktoś ma ptaszka?
Podniósł ręce chór mężczyzn.
- Nie o to mi chodzi, czy ktoś widział ptaszka?
Podniósł rękę chór kobiet.
- No nie o to mi chodzi, czy ktoś widział mojego ptaszka?
Podniósł rękę chór ministrantów.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #9769 dodany o 13:51 w kategorii o duchownych

Rozmawia kandydat na księdza ze starszym ojcem:
- Drogi Ojcze, jak to jest z tym powołaniem, czy to się czuje?
Na to ojciec:
- Mój drogi z powołaniem jest jak ze sraczką, przychodzi nagle i niespodziewanie.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #9425 dodany o 21:03 w kategorii o duchownych

Rydzyk, pop i rabin opowiadają, co każdy z nich robi z pieniędzmi zbieranymi na tacę.
Rabin: - Ja rysuję kółko wielkości tacy i podrzucam pieniądze. Co spadnie do kółka, to dla Boga, a reszta dla mnie.
Pop: - Ja rysuję kreskę i podrzucam pieniądze. Co spadnie na prawo to dla Boga, a to po lewej jest dla mnie.
Rydzyk: - Ja tak samo podrzucam pieniądze do góry. Co Bóg złapie, to jego!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #9322 dodany o 22:33 w kategorii o duchownych

Kto to jest ksiądz?
Jest to facet, do którego obce dzieci mówią ojcze, a własne wujku.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #9354 dodany o 18:50 w kategorii o duchownych

Przychodzi zakonnica do ginekologa i pyta:
- Panie doktorze jestem w ciąży.
Ginekolog odpowiada:
- Bardzo mi przykro jest pani w ciąży.
Na to zakonnica:
- Cholera co oni dodają do tych świec!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #9327 dodany o 13:44 w kategorii o duchownych

W pociągu zakonnica usiadła facetowi na czapce.
Gdy facet chciał wysiąść nie za bardzo wiedział jak powiedzieć zakonnicy, żeby wstała.
Ale wpada na pomysł i mówi:
- Tee ksiądz samica, pod twoją dupą moja myca!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #9357 dodany o 11:47 w kategorii o duchownych

Idzie ksiądz przez las.
Nagle wdepnął w gówno.
- O kur... wdepnąłem w gówno!
- O ja cię pier... powiedziałem k...!
- A chu... i tak nie chciałem być księdzem!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #8845 dodany o 09:25 w kategorii o duchownych

Jest zakonnica na stopie ..
zatrzymuje się jeep zakonnica patrzy.. blondynka
Blondynka się pyta:
-dokąd siostra jedzie?
-Do Krakowa-odpowiada zakonnica
-Siostra wsiada ja też przez Kraków
Jadą jadą.. po pewnym czasie sie pyta siostra blondynki..
-Skąd ma pani takie ładne pierscionki?
Blondynka mowi:
-od przyjaciela
jada dalej...
-a te kolie?
od drugiego przyjaciela
-a ten samochod?
Od trzeciego..
Siostra mysli ale ma zajebistych przyjaciół...
Dojechały do Krakowa..Siostra poszła do klasztoru do swojego pokoju.. slyszy stukanie,pyta:
-Kto tam?
-Ojciec Tomasz - odpowiada Ojciec
Na to zakonnica...
-Jak z czekoladką to spie**alaj !

  
Ocena: 0 / 0