o arabach

Dowcip #13643 dodany o 20:51 przez Poldek w kategorii o arabach

Żona do męża przeglądając wyciągi z konta:
- Nie rozumiem dlaczego miesiąc w miesiąc przesyłasz 500 zł jakiemuś cholernemu Arabowi o nazwisku Menty a imieniu Ali?

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #13645 dodany o 10:37 w kategorii o arabach

Po pustyni idzie płetwonurek ubrany w akwalung, płetwy, żar leje się z nieba. Spotyka Araba na wielbłądzie:
- Przepraszam, do morza daleko?
- Ponad 200 km - mówi Arab.
- No, ładnie, ale plażę to żeście odpierniczyli!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #13644 dodany o 08:58 w kategorii o arabach

Autonomia Palestyńska, godzina 4 na ranem, dzwoni telefon:
- Halo, Abdul?
- Taaa... a co sie dzieje... jest środek nocy...
- Mówi Ariel. Wstawaj, prędziutko, zaraz do ciebie przyjadę... spychaczem.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #13618 dodany o 21:52 przez maciek2 w kategorii o arabach

Jedzie Arab na wielbłądzie, a za nim, jak nakazuje tradycja i prawo, kilka żon na piechotę dźwiga cały bagaż. Wtem napotyka innego, o zgrozo, puścił żony przed sobą, a sam z tyłu dźwiga cały dobytek na wielbłądzie. Pierwszy Arab wydziera się z oburzeniem:
- Słońce Ci na mózg zaszkodziło?! Łamiesz nasze prawa! Plujesz na świętą tradycję!
Na co drugi:
- Spokojnie, poczekaj aż trafimy na pole minowe.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #13620 dodany o 14:25 w kategorii o arabach

Polska delegacja rządowa pojechała do Maroka. Pod koniec wizyty odbyła się uroczysta kolacja. Podczas toastów jeden z marokańskich ministrów wstał i oświadczył, że studiował w Polsce, kocha ten kraj i chciałby wznieść tradycyjny polski toast, jaki pamięta z czasów studenckich, po czym uroczyście wygłosił:
- Ribka lubi płiwać. Pij, pierdolony Beduinie!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #13617 dodany o 13:07 w kategorii o arabach

Arab zbłądził w Rzymie w okolice placu Św. Piotra. Usłyszał kazanie papieża:
- Tylko eksplozja dobra może odmienić świat - zaapelował papież.
- Eksplozja? Dobra! - rozpromienił się Arab.

  
Ocena: 0 / 1
Dowcip #13619 dodany o 11:39 w kategorii o arabach

W XI wieku Arabowie wynaleźli prezerwatywę, wkładając penisa w jelito grube owcy.
W XIX wieku Francuzi znacząco udoskonalili ten wynalazek,poprzez uprzednie wyjęcie jelita grubego z owcy.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #12230 dodany o 14:20 w kategorii o arabach

Idzie dwóch Arabów pustynią i dochodząc do Egiptu weszli do baru.
- Jest piwo albo wódka?
- Nie! Mamy tylko paliwo rakietowe.
- No to poprosimy.
Strzelili sobie pierwszy kubek, potem drugi i trzeci.
Po powrocie do domu jeden dzwoni z telefonu komórkowego do drugiego.
- Te stary, srałeś już?
- Nie, jeszcze nie!
- To jak będziesz srał, to trzymaj się kibla, bo ja dzwonię z marsa.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #10924 dodany o 21:36 przez Ada w kategorii o arabach

Na lotniku w USA celnik do Araba:
- Co, już Pan wraca do domu? Tak szybko?
- Coś mi nie wypaliło.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #10691 dodany o 18:07 w kategorii o arabach

Jedzie mężczyzna na rowerze przez pustynię i spotyka drugiego:
- Dlaczego ty tak szybko jedziesz?
- Bo mi wtedy jest chłodniej
Gość później jedzie na wielbłądzie tak szybko, że wielbłąd staje i ani kroku dalej a on mówi:
- ku..a, chyba zamarzł!

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #8424 dodany o 18:29 w kategorii o arabach

Leci samolot:
- Stewardessa mówi do araba:
- Podać panu drinka?
- Nie dzisiaj nie piję bo zaraz będę prowadził.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #8350 dodany o 20:20 w kategorii o arabach

Idzie przez pustynię wyczerpany z pragnienia wędrowiec.
Strasznie pić mu się chce.
Nagle widzi, że z daleka ktoś się zbliża w jego kierunku.
Pyta więc nadchodzącego mężczyznę:
- Panie, masz pan wody?
- Nie, mam tylko krawaty.
- A na co mi krawat, kiedy pić mi się chce.
Idzie dalej.
Już z nim coraz gorzej, nagle patrzy na horyzoncie widać oazę.
Resztkami sił doczołgał się do niej.
Przy wejściu do tej oazy stoi mężczyzna.
Wędrowiec pyta go:
- Panie pić mi się strasznie chce, czy mogę wejść?
- Przepraszam bardzo, ale nie. Bez krawata nie wpuszczamy.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #7737 dodany o 14:14 w kategorii o arabach

Jak nazywa się rapujacy muzeumanin?
-A-Rap

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #6693 dodany o 17:01 w kategorii o arabach

Przychodzi szejk do swojego biura podróży i mówi:
Szejk: Jestem prawie gotowy aby jechać na wakacje. Tylko w tym roku, mam zamiar zrobić to trochę inaczej.
W ciągu ostatnich kilku lat, radziliście mi gdzie jechać.
Trzy lata temu powiedzieliście abym jechał na Hawaje. Pojechałem na Hawaje i spędził tam kilka dni, a moja żona Razia zaszła w ciążę.
Dwa lata temu, powiedzieliście bym jechał na Bahamy i Razia znów zaszła w ciąże.
W ubiegłym roku zasugerowaliście Taiti i Razia ponownie zaszła w ciążę.
Biuro podróży: Więc co zamierzasz zrobić w tym roku, że będzie inaczej?
Szejk odpowiedział: W tym roku zabieram Razie ze mną.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #6683 dodany o 13:37 przez Max16 w kategorii o arabach

Dwóch arabów jedzie starym autem po jakiejś bocznej drodze. Pierwszy mówi:- Zobacz, stary. Widzisz to drzewo w dolince? Pod nim po raz pierwszy uprawiałem seks.- Super - mówi drugi. - Jak było?- No, cóż. Pospacerowaliśmy trochę, potem padliśmy na trawę i kochaliśmy się przez kilka godzin.- No to super.- Gdzie tam super. Nagle podniosłem głowę i zobaczyłem, że patrzy na nas jej matka.- O, w mordę. I co powiedziała?- No co miała powiedzieć? "Meee"!

  
Ocena: 0 / 0