Dowcip #1490 dodany 22.06.2017 o 19:59 w kategorii o jasiu

Jasio pyta taty:
- Tato jak się nazywa największa rzeka w Polsce?
- Nie wiem synu.
- A jak się nazywają największe góry w Polsce?
- Nie wiem synu.
A jak się nazywa najwyższy szczyt w Polsce?
- Nie wiem synu.
- Tato czy ja cię zadręczam pytaniami?
- Nie synu dlaczego tak mówisz? Pytając wiele się nauczysz.

  
Ocena: 9 / 2
Dowcip #1525 dodany 22.06.2017 o 19:57 w kategorii o księgowych

- Stary jak doszedłeś do takiej forsy?
- Przez pomyłkę.
- Jak to możliwe?
- Zamiast wypłacić mi pensję, kasjer podsunął mi sumę moich potrąceń!

  
Ocena: 9 / 5
Dowcip #1538 dodany 22.06.2017 o 19:55 w kategorii o mężu i żonie

Małżeństwo wychodzi z kina po miłosnym filmie. Siadają na ławce w parku i całują się gorąco. Podchodzi policjant:
- Proszę państwa to jest zabronione w miejscu publicznym.
Otrzymujecie mandat. Pan 50 zł, pani 500 zł.
- Dlaczego ja tylko 50 zł?
- Pana widzę tutaj pierwszy raz.

  
Ocena: 9 / 2
Dowcip #1516 dodany 22.06.2017 o 19:49 w kategorii o jasiu

Do szkoły przyszła młoda nauczycielka, więc dyrektor postanowił sprawdzić jej kwalifikacje.
Przyszedł na lekcję i usiadł w ostatniej ławce, za Jasiem.
Nauczycielka napisała na tablicy zdanie: "Ala ma lupę" i prosi, żeby któreś z dzieci przeczytało zdanie.
W klasie zapanowała cisza, tylko Jasio podnosi rękę.
-No jasiu, przeczytaj zdanie- mówi pani.
-Ale ma dupę!- odpowiada, Jasio,
-Jak tak możesz, nie ładnie używać takich słów Jasiu, siadaj, pała!!
W tym momencie Jasio odwraca się zdenerwowany do dyrektora:
-Jak nie wiesz, to nie podpowiadaj!!!

  
Ocena: 6 / 2
Dowcip #1540 dodany 22.06.2017 o 19:24 w kategorii różne

- Słyszałeś, ponoć Staszek nie żyje!
- Tak, wiem o tym doskonale... Wyobraź sobie, że Staszek jechał samochodem obok mojego domu i nagle wyskoczył mu pod koła kot. Staszek nie chciał przejechać zwierzaka, więc szarpnął kierownicą w bok, wjechał na krawężnik, auto wyleciało w powietrze, przeturlało się po moim ogrodzie, Staszek wyleciał z samochodu i przez szybę wpadł do mojej sypialni...
- Daj spokój, przecież to straszne tak zginąć!
- Ależ nie, on wciąż jeszcze żył. Leżał tak cały we krwi w tym rozbitym szkle i nagle zauważył taką starą, zabytkową szafę. Wyciągnął rękę i chwycił się szafy, żeby wstać. Niestety szafa z całym impetem przewróciła się na niego i pogruchotała mu kości...
- Rany, jaka okropna śmierć!
- Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakoś wypełzł spod szafy i doczołgał się do schodów. Tam chwycił się poręczy i próbował podnieść, ale poręcz nie wytrzymała ciężaru jego ciała i urwała się pod nim. Staszek spadł z pierwszego piętra na stół w korytarzu, a połamane kawałki poręczy powbijały mu się w ciało...
- Psiakrew, strasznie zginął!
- No co ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok drzwi do kuchni, czołga się do środka i próbuje podciągnąć na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą się wodą i chlust! Człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i poparzył mu ciało...
- Cholera, przerażająca taka śmierć!
- Ależ nie, wciąż jeszcze oddychał. Mało tego, w pewnym momencie zauważył telefon. Próbował dosięgnąć słuchawki, żeby wezwać pomoc, ale zamiast tego wetknął palce do gniazdka elektrycznego. Żebyś ty to widział, woda w połączeniu z prądem wywołała istny żywioł i Staszkiem szarpnęło napięcie rzucając jego ciałem o ścianę...
- O rany, okropnie tak umrzeć!
- Daj spokój, on wtedy jeszcze nie umarł...
- To właściwie jak on zginął?
- Zastrzeliłem go!
- Zastrzeliłeś go?
- No k*rwa, człowieku, przecież on by mi całą chałupę roz****dolił!

  
Ocena: 9 / 5
Dowcip #1501 dodany 22.06.2017 o 19:20 w kategorii o duchownych

Do drzwi domu publicznego puka ksiądz.
Po pewnym czasie drzwi otwierają się i staje w nich mężczyzna.
- Pochwa...lony- mówi nieśmiało ksiądz
- Nie ma Lony

  
Ocena: 7 / 3
Dowcip #1494 dodany 22.06.2017 o 19:06 w kategorii o żydach

Babcia Żydówka pilnuje na plaży swojego wnuczka. Nagle na brzeg wpada wielka fala i zabiera wnuczka ze sobą. Babcia zwraca się o pomoc Boga:
- Boże miłosierny! Zwróć mi wnuczka! Spraw, żeby morze wyrzuciło go całego i zdrowego! Ty jesteś miłosierny. Spraw, żeby dziecko się uratowało!
Za chwilę o brzeg uderza kolejna większa fala i wyrzuca chłopczyka na piasek. Babcia patrzy, dziecko żywe, całe i zdrowe. Babcia patrzy z wyrzutem w niebo i pokazuje oskarżycielsko na leżącego chłopczyka:
- Ale on miał na głowie jeszcze słomkowy kapelusz!

  
Ocena: 9 / 4
Dowcip #1452 dodany 22.06.2017 o 18:52 w kategorii różne

Przylatuje Real Madryt zagrać z reprezentacją Polski mecz towarzyski. Wysiadają na lotnisku, ale okazuje się, że zapomnieli zabrać ze sobą koszulki, nikt o tym nie pamiętał oprócz Ronaldo.
- Dobra chłopaki, zagram sam...
- Jak to sam? Przecież nie dasz rady!
- Spokojnie, postaram się.
Mija pierwsze 45 min, telefon do szatni do Ronaldo...
- Ronaldo ile jest?
- Spokojnie chłopaki, prowadzę 1:0.
Mija 90 min, telefon do szatni do Ronaldo...
- Ronaldo ile jest?
- 1:1.
- Ale jak to 1:1?
- No normalnie, w 80 min. dostałem czerwoną kartkę, a w 93 min. Rasiak strzelił gola!

  
Ocena: 6 / 1
Dowcip #1519 dodany 22.06.2017 o 18:44 przez Kasia w kategorii o jasiu

Pani mówi do Jasia:
- Narysuj łąkę i krowę.
Po kilku minutach pani podchodzi do Jasia i mówi:
- Gdzie jest łąka!!!!
- Krowa ją zjadła
- A gdzie krowa ?!!!
- Najadła się i poszła

  
Ocena: 6 / 3
Dowcip #1451 dodany 22.06.2017 o 18:43 przez Alla w kategorii religijne

Przychodzi rabin do księdza i mówi:
- Słuchaj, mam świetny pomysł - jak się najeść za darmo w dobrej restauracji.
- No to mów szybko co trzeba zrobić - odpowiada ksiądz.
- Zamawiasz co chcesz, a potem czekasz aż zaczną zamykać restaurację i jak podchodzi kelner mówisz, że już płaciłeś jego koledze, który już wyszedł.
Następnego dnia poszli do restauracji. Zamówili wszystkie najwykwintniejsze i najdroższe potrawy i czekają, aż zaczną zamykać. Zbliża się godzina zamknięcia. Podchodzi kelner i przynosi im rachunek.
- Ale my już płaciliśmy pana koledze, który już wyszedł... - mówi rabin.
- I do tej pory czekamy na resztę... - dodaje ksiądz.

  
Ocena: 6 / 1
Dowcip #1461 dodany 22.06.2017 o 18:41 w kategorii o jasiu

Jasio wraca do domu i szlocha rozpaczliwie.
- Co się stało?! - pyta mama.
- Łowiliśmy z tatą ryby i trafiła mu się naprawdę wielka sztuka, ale kiedy zaczął ją wyciągać, to się zerwała i uciekła.
- Daj spokój, Jasiu. To nie jest powód do płaczu! Powinieneś się raczej śmiać z tego.
- I tak właśnie zrobiłem, mamusiu...

  
Ocena: 6 / 3
Dowcip #1468 dodany 22.06.2017 o 18:40 w kategorii o zwierzętach

Zima. Legowisko niedźwiedzi. Mały niedźwiadek budzi starego siwego misia:
- Dziadku! Dziadku, opowiedz mi bajkę!
- Śpij! - mruczy dziadek - ...nie czas na bajki...
- Ale dziadku! No to pokaż teatrzyk! Ja chcę teatrzyk! - krzyczy mały.
- No dooobrze... - sapie dziadek gramoląc się pod łóżko i wyciągając
stamtąd dwie ludzkie czaszki. Wkłada w nie łapy i wyciągajc je przed
siebie mówi:
- Docencie Nowak, a co tak hałasuje w zaroślach?
- To na pewno świstaki, panie profesorze...

  
Ocena: 6 / 2
Dowcip #1502 dodany 22.06.2017 o 18:06 w kategorii o duchownych

Wchodzi facet na ławkę w parku i zaczyna krzyczeć:
- Precz z zakłamaniem!
Zaczynają się dookoła niego zbierać ludzie.
- Precz z hipokryzją!
Ludzi jest coraz więcej.
- Precz z nietolerancją!
Ludzi już jest spory tłum.
- Precz z antysemityzmem!
Wtedy podchodzi do niego jakaś babcia i mówi:
- Panie, coś się tak tych księży uczepił ?!

  
Ocena: 6 / 1
Dowcip #1507 dodany 22.06.2017 o 17:48 w kategorii o blondynkach

Jedzie sobie blondynka z brunetką po autostradzie.
Brunetka prowadzi a blondynka siedzi obok.
Za 5 minut będą przejeżdżać przez drogę płatną.
Brunetka się pyta blondynki.
- Ciekawe ile będzie kosztować autostrada?
A blondynka na to.
- A co,chcesz kupić?

  
Ocena: 6 / 2
Dowcip #1475 dodany 22.06.2017 o 17:44 przez Wojtek w kategorii o polaku, rusku i niemcu

Idą Polak, Rusek i Niemiec przez pustynie. Nagle na swojej drodze widzą lud tubylców, którzy do nich mówią:
- Śmierć albo ciałałała!
Pierwszy Polak:
- Wybieram ciałałała...
Na to tubylcy wyr*chali go
Drugi był Niemiec:
- Wybieram ciałałała
Na to tubylcy wyr*chali go
Trzeci był Rusek:
- WYBIERAM ŚMIERĆ...
Na to cały lud tubylców:
- Śmierć przez ciałałała!

  
Ocena: 9 / 5
Dowcip #1542 dodany 22.06.2017 o 17:43 w kategorii o zwierzętach

Idzie zając przez las i spotyka niedźwiedzia.
Niedźwiedź mówi:
- Chodź zając do mnie na wódkę.
Zając odpowiada:
- Nie idę do ciebie na wódkę, bo po pijanemu mnie bijesz.
Na to odpowiada niedźwiedź:
- Chodź obiecuję ci że cię nie pobiję.
Zając w końcu ulega i idzie do niedźwiedzia na wódkę. Następnego dnia zając się budzi i spogląda w lustro. Od razu po tym biegnie do niedźwiedzia i mówi:
- Jak ja teraz wyglądam! Jak ja się pokażę w lesie!
Niedźwiedź odpowiada:
- Jak wypiłeś trochę wódki zacząłeś się awanturować!
Zając odpowiada:
- A kto mi przy****dolił w ryja?!
Spokojny niedźwiedź odpowiada:
- Jak mi w mordę pi***olnąłeś z pustej butelki to ci wybaczyłem. Jak wyzwałeś moją żonę od k*rwy to ci wybaczyłem. Ale jak nasrałeś na moje łóżko i powtykałeś w nie badyle i powiedziałeś, że dzisiaj jeżyk śpi z nami to ci nie wybaczyłem i przy****doliłem.

  
Ocena: 9 / 2
Dowcip #1458 dodany 22.06.2017 o 17:38 w kategorii różne

Idzie Adam i Ewa przez Raj. Ewa pyta Adama drżącym głosem:
- Adamie kochasz Ty mnie?
Adam odpowiada:
- A kogo mam kochać?

  
Ocena: 6 / 3
Dowcip #1539 dodany 22.06.2017 o 17:01 w kategorii z zeszytów

Tej jesieni widziałem klucz odlatujących żyraf.

  
Ocena: 9 / 3
Dowcip #1473 dodany 22.06.2017 o 16:56 w kategorii o policjantach

Pijak przechodząc nocą przez cmentarz wpadł do świeżo wykopanego grobu. Ponieważ nie mógł się wydostać, ułożył się wygodnie i usnął. Rano przybył na miejsce wezwany przez kogoś policjant. Stanął nad grobem i zaczął przyglądać się śpiącemu, który zmarzł i usiłował okryć się marynarką. W końcu policjant pyta:
-Zimno? To po coś się rozkopywał?

  
Ocena: 9 / 5
Dowcip #1505 dodany 22.06.2017 o 16:52 przez pełka w kategorii o bacy

Chodzi Baca po łące i zobaczył że turysta robi pompki:
- Pierwsy ras widze taki halny co by babe spod chlopa wywialo!Hej!

  
Ocena: 6 / 3
Dowcip #1536 dodany 22.06.2017 o 16:35 przez Marcela1 w kategorii o wariatach

Dwóch wariatów kupiło sobie kotki. Bawili się nimi fajnie, dopóki nie natrafili na problem, który kotek jest czyj. Pierwszy wymyślił, że swojemu kotu utnie ogonek. Bawią się dalej, ale drugiemu spodobał się kotek bez ogonka. Uciął więc swojemu ogonek i zaczęli myśleć, co zrobić, żeby je znowu móc rozpoznać. Więc pierwszy uciął swojemu przednią nóżkę. Bawili się jakiś czas, ale drugiemu spodobał się kotek bez nóżki, więc swojemu także uciął. Cały problem zaczął się więc od nowa. Po pewnym czasie pierwszy wariat wymyślił, że utnie swojemu kotu drugą z przednich nóżek. Drugiemu wariatowi spodobało się jednak, jak fajnie czołga się kotek tego pierwszego, więc swojemu też uciął drugą z przednich nóżek. Po pewnym czasie pierwszy wariat, chcąc wyróżnić swojego kotka, uciął mu dwie tylne nóżki. Kadłubek jego kotka tak się fajnie poruszał, że drugiemu wariatowi oczywiście się to spodobało, i ze swojego kotka też zrobił kadłubka. I teraz zaczął się już poważny problem, jak rozpoznać, który kotek jest czyj.
Myślą, myślą, myślą, i w końcu jeden mówi:
- Wiesz, to ja wezmę białego, a ty czarnego...

  
Ocena: 9 / 5
Dowcip #1522 dodany 22.06.2017 o 16:31 w kategorii w pracy

Martwy pracownik przy biurku przez 5 dni.
Szefowie firmy wydawniczej starają się dowiedzieć dlaczego nikt nie zauważył, że pracownik siedział martwy przy biurku przez 5 dni zanim ktokolwiek zapytał czy dobrze sie czuje. George Turklebaum lat 51, zatrudniony w nowojorskiej firmie od 30 lat, miał atak serca w biurze przy 23 innych pracownikach. Odszedł po cichu w poniedziałek, ale nikt tego nie zauważył do soboty rano, kiedy to sprzątaczka zapytała go czemu pracuje w weekend. Jego szef, Eliot Wachiaski powiedział:
- George zawsze pierwszy przychodził do pracy i ostatni wychodził, dlatego nikt nie uznał za niezwykle, że cały czas siedzi w tej samej pozycji i nic nie mówi. Zawsze bardzo absorbowała go praca i nie zadawał się z nikim. Sekcja zwłok wykazała że nie żył od 5 dni; w chwili śmierci pracował nad książką medyczną.
Powinieneś od czasu do czasu szturchnąć współpracownika żeby sprawdzić czy żyje.
Morał tej historii brzmi: nie pracuj zbyt ciężko bo nikt i tak tego nie zauważy.

  
Ocena: 9 / 2
Dowcip #1506 dodany 22.06.2017 o 16:28 w kategorii o blondynkach

Policjant zatrzymuje blondynkę jadącą pod prąd ulicy jednokierunkowej.
Policjant: "Czy pani wie, GDZIE pani jedzie?"
Blondynka: "Nie wiem, ale gdziekolwiek by to nie było, to muszę być solidnie spóźniona, bo wszyscy już wracają!"

  
Ocena: 6 / 3
Dowcip #1512 dodany 22.06.2017 o 16:26 w kategorii o zwierzętach

Spotykają się trzy myszy i jedna przez drugą chcą się czymś pochwalić.
Pierwsza mówi:
- Jak się tak na niucham tej trutki na szczury to cały tydzień chodzę na haju.
Druga na to:
- Pfi.... ja jak znajdę łapkę na szczury to ćwiczę na niej bicepsy!
A trzecia nic nie mówi tylko wychodzi. Pierwsze dwie wołają za nią:
- Co jest, co jest? Nie wierzysz nam?
Na to odzywa się trzecia:
- Wierzę ale idę bzyk*ąć kota

  
Ocena: 6 / 2
Dowcip #1456 dodany 22.06.2017 o 16:22 w kategorii o jasiu

Jasiu - pyta się Pani:
- Biorąc pod uwagę twoje lenistwo, jakim zwierzęciem chciałbyś być?
- Wężem.
- A dlaczego?
- Bo leżę i idę...

  
Ocena: 6 / 2
Dowcip #1530 dodany 22.06.2017 o 16:13 w kategorii o dyrektorach

- Słyszałeś? szef zmarł...
- Tak... i cały czas się zastanawiam kto jeszcze...
- Jak to "kto jeszcze"?
- No tak, w nekrologu było: "wraz z nim odszedł jeden z naszych najlepszych pracowników".

  
Ocena: 9 / 2
Dowcip #1478 dodany 22.06.2017 o 16:01 w kategorii o bacy

Dwóch juhasów znalazło jeża i kłócą się o nazwę tego zwierzaka:
- To je iglok!
- To je spilok!
Przechodził tamtędy stary baca i usłyszał sprzeczkę. Podszedł i zawyrokował:
- To nie je ani iglok, ani spilok. To je kolcok!

  
Ocena: 9 / 2
Dowcip #1531 dodany 22.06.2017 o 15:50 w kategorii różne

To był wielki dzień w życiu mojej córki i dało się wyczuć spiętą atmosferę. Postanowiłem rozładować napięcie niewinnym dowcipem:
- Wcale nie czuję się, jakbym tracił córkę - powiedziałem do jej narzeczonego - Ale raczej zyskuję wolny pokój.
Nikt się nie śmiał.
Prawdopodobnie ze względu na kijową akustykę w krematorium.

  
Ocena: 9 / 5
Dowcip #1449 dodany 22.06.2017 o 15:43 w kategorii różne

Do małego hoteliku przyjechali na miesiąc miodowy nowożeńcy. On - 95 lat, ona - 23. Cała obsługa zakładała się, czy pan "młody" przeżyje w ogóle noc poślubną. Rankiem panna młoda wyszła powoli z pokoju, zeszła po schodach trzymając się kurczowo poręczy, dowlokła się do baru i opadła z wysiłkiem na stołek.
- "Co się pani stało? Wygląda pani, jak po zapasach z niedźwiedziem" pyta barman.
Ona odpowiada z rozpaczą:
- "Myślałam, że miał na myśli pieniądze, kiedy mówił, że oszczędzał od 75 lat!..."

  
Ocena: 6 / 1
Dowcip #1528 dodany 22.06.2017 o 15:37 w kategorii o dyrektorach

- Tatusiu kto to jest szef?
- Jest to taki człowiek, który przychodzi do pracy późno, jeśli ty przyszedłeś wcześnie, a przychodzi wcześniej jeśli ty się spóźniłeś.

  
Ocena: 9 / 4