Dowcip #4870 dodany 29.07.2017 o 15:13 przez piesel w kategorii o policjantach

Na przejściu granicznym w Hrebennem zajeżdża czarny Mercedes 600.
Wysiada młody facet w czarnym garniturze i otwiera bagażnik. Podchodzi do niego celnik i zaczyna klasyczne pytania:
- Narkotyki?, broń?, dewizy?
- Oczywiście - odpowiada kierowca i otwiera walizki.
Celnik z niedowierzaniem patrzy na zawartość waliz.
Pierwsza wypełniona po wierzch foliowymi torebeczkami z białym proszkiem, druga pełna kałachów, w trzeciej równo poukładane paczki 100 dolarowych banknotów.
- To wszystko pana?
- Nie - odpowiada młody człowiek - to jest Pana, moje jest w tamtym tirze.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #4935 dodany 29.07.2017 o 15:11 w kategorii zagadki

- Dlaczego zespół napięcia przedmiesiączkowego nazywa się zespołem napięcia przedmiesiączkowego?
- Bo nazwa "choroba wściekłych krów" jest zarezerwowana dla innej jednostki chorobowej.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4924 dodany 29.07.2017 o 15:09 w kategorii różne

Idzie zakonnica ulicą i usłyszała słowo d**a więc poszła do księdza i spytała co oznacza to słowo a ksiądz na to, że to jest czoło. Wyszła zakonnica znów na ulice i usłyszała słowo ch*j poszła do księdza i spytała co oznacza to słowo a ksiądz na to, że to są ludzie. Poszła więc znów zakonnica na ulice i usłyszała słowo k**wa i poszła do księdza i spytała co to słowo oznacza a na to ksiądz, że to jest zakonnica.
Więc pewnego pięknego dnia wyszła zakonnica na ulicę i poszła sobie do tramwaju, schyliła się chwyciła się za czoło i z wielkim wdechem powiedziała:
- Ałaaaaaaa moja d**a!
Na to ludzie się obrócili i spojrzeli ze zdziwieniem na zakonnicę.
A zakonnica na to:
- Co ch**e k**wy nie widzieliście??

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #4886 dodany 29.07.2017 o 15:09 w kategorii w pracy

W pociągu,w przedziale jedzie trzech facetów: prezes zarządu, manager, oraz Kowalski - zwykły pracownik biurowy.
Prezes zaczyna rozmowę:
- Ja swoją żonę na wakacje wysyłam na Kanary.
Manager na to:
- Ja swoją na Złote Piaski do Bułgarii.
Kowalski milczy ,więc pytają go:
- A pan gdzie swoją żonę na wczasy wysyła?
Kowalski odpowiada:
- Nigdzie. Ja to sam ją pier..ę

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4861 dodany 29.07.2017 o 14:59 w kategorii o mężu i żonie

Pewnego słonecznego dnia, mąż postanawia wybrać się na ryby. Pyta swojej żony
- Jedziemy na ryby, Ty, ja i pies.
- Ale ja nie lubię łowienia.
- Bez dyskusji, jedziemy i już.
- Naprawdę muszę? Nie chce jechać z Tobą na ryby!
- Dobra. Dam ci trzy opcje do wyboru. Pierwsza - jedziesz na ryby ze mną i z psem. Druga - robisz mi laskę. Trzecia - Dasz mi się wziąć od tyłu. Ja idę teraz do garażu przygotować sprzęt, a Ty się zastanów czego chcesz.
Po dwudziestu minutach mąż wraca do kuchni, gdzie żona jeszcze trochę marudzi, ale w końcu się zgadza.
- Dobra, zrobię Ci laskę
Po jakimś czasie przestaje i mówi:
- Blee, to jest ohydne, smakuje jak g**no!
- No tak, pies też nie chciał jechać na ryby...

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #4909 dodany 29.07.2017 o 14:57 w kategorii o jasiu

W szkole na wizytacji wizytator prosi, aby dzieci wymieniły słowa na literkę "K". Wszystkie dzieci się zastanawiają, tylko Jasio trzyma rękę w gorze. Pani zaczerwieniła się i myśli: "Co on powie?"
W końcu mówi:
- Słucham Jasiu.
- Kamień - odpowiada Jasio.
Pani odetchnęła z ulgą. Na to Jasio dodaje:
- Ale ku**a jaki wielki.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4984 dodany 29.07.2017 o 14:51 w kategorii różne

Dwaj złodzieje napadli na bank i ukradli ze skarbca 2 worki. Każdy wziął po jednym i uciekł w swoją stronę. Po paru miesiącach, gdy sprawa nieco przycichła, złodzieje spotkali się i zaczęli rozmowę:
- Co miałeś w swoim worku?
- Parę milionów złotych...
- I co z nimi zrobiłeś?
- A, kupiłem sobie dom, samochód...
- A ty co miałeś w worku?
- Ja miałem same rachunki.
- I co z nimi zrobiłeś?
- A, spłacam sobie pomalutku

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #4998 dodany 29.07.2017 o 14:34 w kategorii o teściowej

Fotograf podczas robienia zdjęć ślubnych:
- A teraz chciałem jeszcze zrobić jedno zdjęcie Szczęśliwej Pary - Panny Młodej z Mamusią.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4971 dodany 29.07.2017 o 14:26 w kategorii o blondynkach

Przychodzą dwie blondynki do sklepu. Jedna mówi:
- Poproszę zeszyt w kółka.
Sprzedawca na to:
- Niestety, ale nie ma takich zeszytów. Są tylko w kratkę, w linię lub czyste.
Blondynka odchodzi, na to druga mówi:
- Ale ona głupia, chciała zeszyt w kółka.
- No cóż - mówi sprzedawca - różni są ludzie. No ale co dla pani?
- Poproszę globus Krakowa.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #4990 dodany 29.07.2017 o 14:19 przez juri w kategorii różne

Na przyjęciu u któregoś z Radziwiłłów zdarzyło się, że któryś z panów braci zapomniał zabrać z domu łyżki (wbrew pozorom jedzenie własnymi sztućcami było wtedy ogólnie przyjęte). Widząc zakłopotanie gościa gospodarz zakrzyknął gromkim głosem:
- Kiep, kto nie zje swojej zupy!
Biedny szlachciura odkroił piętkę chleba, wydrążył z miękiszu, po czym tak zaimprowizowaną łyżką zjadł zupę. Następnie podniósł się i pogryzając powoli ową piętkę zakrzyknął:
- Kiep, kto nie zje swojej łyżki!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4994 dodany 29.07.2017 o 14:13 przez Kali w kategorii różne

Spotykają się nad Pacyfikiem dwie rakiety - rosyjska i amerykańska.
Rosyjska się pyta:
- Ty jak zwykle do nas lecisz?
- Tak, - odpowiada amerykańska - a ty do nas co?
- No... A my czasem się gdzieś nie widzieliśmy?
- No nie wiem... może....
- No to stary! - krzyczy rosyjska rakieta - trza to opić!
I tak walnęły sobie parę kolejek ciekłego wodoru, poprawili utleniaczem.
Amerykańska ledwo patrzy na oczy i mówi:
- Staaaarrrryyy.... Jjjjaaaa ddddoo dddoommuuuu nnnniiiieee trrrraaafiiiię...
- Spoko, odprowadzę cię - odpowiada rosyjska rakieta.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #4851 dodany 29.07.2017 o 14:03 w kategorii różne

Kolega do kolegi:
- Wiesz wczoraj zjadłem pół arbuza i normalnie tak mnie czyściło, że myślałem, że umrę.
- No, ale to nie musiało być koniecznie od arbuza.
- Też tak myślałem, ale zjadłem drugą połowę i też się zesrałem.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4989 dodany 29.07.2017 o 13:36 w kategorii o żołnierzach

Wrzesień, rok 1939. Na polskie pozycje nacierają niemieckie czołgi. Widząc to, polski kapitan woła:
- Józek! Bierz granat i rozgoń te czołgi!
Po kilku minutach Józek melduje się kapitanowi.
- Melduję się, obywatelu kapitanie!
- Rozgoniłeś czołgi?
- Tak jest!
- Świetnie! Możesz już oddać granat.

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #4856 dodany 29.07.2017 o 13:32 w kategorii o jasiu

Ojciec przegląda dzienniczek szkolny Jasia:
- Co to, znowu jedynka z historii?
- Niestety, historia lubi się powtarzać...

  
Ocena: 1 / 0
Dowcip #4867 dodany 29.07.2017 o 13:30 przez 1TiO1 w kategorii różne

Rzecz dzieje się w ośrodku Straży Pożarnej niedaleko Rajgrodu, kurs podnoszący kwalifikacje płetwonurków. Chłopaki po nurkowaniu zjedli obiad i postanowili skoczyć po alkohol na wieczorne ognisko. Ubrali się w mundury, wsiedli w służbowy wóz i pojechali. Jadą przez las. Zatrzymuje ich leśniczy, zakaz wjazdu i takie tam. Oni mu tłumaczą, proszą. Nic z tego, dostali mandat. Na drugi dzień lądują na "dywaniku" u komendanta.
Pada pytanie.
- Nie mogliście się z nim jakoś dogadać?
- No przecież go pół godziny prosiliśmy: "K***a, ch**u, nie pisz!".

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4942 dodany 29.07.2017 o 12:52 w kategorii o jasiu

Jedna z młodszych klas szkoły podstawowej. Pani nauczycielka stojąc na ławce zmienia jakiś obrazek, a dzieci trzymają ławkę, aby pani nie spadła. Jasio korzystając z okazji zagląda pani pod spódniczkę. Wchodzi inny nauczyciel, zauważył co wyczynia chłopiec i mówi:
- Jasiu uważaj bo oślepniesz!
Jasio zakrywa jedno oko ręką i mówi:
- Pierdzielę, zaryzykuję na jedno oko.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4988 dodany 29.07.2017 o 12:39 w kategorii o lekarzach

- Panie doktorze, mam biegunkę!
- Zapiszę panu czopki.
Po kilku dniach:
- Panie doktorze, nic nie pomogło!
- To ja zapiszę panu jeszcze jedno opakowanie!
Po następnych kilku dniach:
- Panie doktorze i tym razem nic nie pomogło! Proszę o jeszcze jedną receptę!
- Do cholery, czy pan te czopki żre?!
- A co?! Może mam je sobie do dupy wsadzać?!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4949 dodany 29.07.2017 o 12:37 w kategorii o jasiu

Jasio przybiega do mamy i mówi:
- Mamo, mamo, widziałem jak tatuś robił coś z pokojówką.
- Tak, a co takiego?
- Najpierw ja całował, a potem dotykał... Potem poszli do gabinetu, rozebrał ją i wsadził...
- Dobrze, synku, w niedziele, podczas kolacji opowiesz to, żeby wszyscy wiedzieli.
Nadeszła niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi żeby zaczął mówić.
Jasio:
- No więc tatuś całował i dotykał pokojówkę, później zabrał ją do gabinetu, rozebrał i wsadził... Wsadził... Mamo jak się nazywa to co ssiesz szoferowi?

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4904 dodany 29.07.2017 o 12:35 w kategorii o jasiu

- Jasiu dlaczego masz w dyktandzie te same błędy co twój kolega z ławki?
- Bo mamy tego samego nauczyciela od języka polskiego...

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4987 dodany 29.07.2017 o 12:31 przez piesel w kategorii o polaku, rusku i niemcu

- Dlaczego piwo wychodzi z organizmu szybciej niż mleko?
- Bo nie musi zmieniać koloru.
- A dlaczego rosyjskie piwo wychodzi z organizmu szybciej niż ukraińskie?
- Bo nie musi zmieniać smaku.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4943 dodany 29.07.2017 o 12:27 w kategorii różne

Głos z radia:
- Czas na poranną gimnastykę. Jesteście gotowi? No, to zaczynamy! Góra-dół, góra-dół... A teraz druga powieka!!!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5003 dodany 29.07.2017 o 12:12 przez Marcela1 w kategorii różne

Zebranie koła wędkarskiego.
Prezes mówi:
- Panowie! Dwa lata temu na rozpoczęcie sezonu zabraliśmy 10 litrów wódki i ukradli nam wędki. Rok temu zabraliśmy 20 litrów wódki i ukradli nam autokar. Oczekuję propozycji na ten rok.
Głos z sali:
- Zabieramy 40 litrów wódki, nie bierzemy wędek i nie wysiadamy z autokaru!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4899 dodany 29.07.2017 o 12:08 w kategorii o blondynkach

Co to jest szereg brunetek i blondynka po środku?

odp. Przerwa w myśleniu

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4967 dodany 29.07.2017 o 11:59 w kategorii o zwierzętach

Noc.
W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi od lodówki. Wychodzi z niej spasiona mysz w jednej łapie trzymając prawie kilogramowy kawał żółtego sera, a drugą ciągnąc za sobą wielkie pęto kiełbasy. Idzie do pokoju skąd rozlega się potężne chrapanie gospodarzy i taszczy ten cały majdan przez środek izby w stronę szafy, pod którą ma wejście do swojej norki. Już jest przed wejściem gdy w świetle księżyca dostrzega pułapkę na myszy, a na niej malutki kawałeczek słoninki.
Mysz kręci z dezaprobatą głową i mruczy pod nosem:
- Jak dzieci, ku**wa, jak dzieci.

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4921 dodany 29.07.2017 o 11:50 w kategorii różne

Ostrzeżenie
**********
Czy zauważyłeś, że każdego dnia schody stają się oraz bardziej strome ? a codzienne zakupy coraz cięższe i odległości do pokonania coraz dłuższe ?
**********
Wczoraj rano jak zwykle wyszedłem z domu po bułki zdumiałem się jak wydłużyła się moja ulica.
**********
Grawitacja ziemska też uległa zmianie w ostatnich 30 latach, czuję to szczególnie podczas wstawania.
**********
A i ludzie ostatnio mają mniej szacunku, szczególnie ci młodzi, którzy cały czas szepcą coś.
Jak ich prosisz aby mówili głośniej to szeroko poruszają ustami!
Co oni sobie w ogóle myślą, że czytam z ust ?
Oni są jak oceniam znacznie ode mnie młodsi, ale z drugiej strony ludzie w moim wieku wyglądają znacznie starzej.
**********
Niedawno spotkałem znajomą, która znacznie bardziej niż ja postarzała się, gdyż w ogóle nie poznała mnie.
Ja przecież sam nadal mogę swoje odbicie rozpoznać w lustrze
W każdym razie i lustra to już nie te co były kiedyś.
**********
Ponadto ludzie jeżdżą tak szybko !!
Człowiek po prostu ryzykuje za wiele jadąc szczególnie autostradą, wszyscy za tobą nagle hamują i coś gestykulują, widzę to wszystko w lusterku. Muszą po prostu mieć strasznie zdarte hamulce.
**********
Także producenci odzieży nie są obecnie już poważni, dlaczego rozmiary 36 lub 38 oznaczają teraz jako 48 lub 50 ?
Myślą, że tego nikt nie zauważy ?
**********
Tak samo niepoważni są obecni producenci aut, myślą pewnie, że ja wierzę w to co widzę na liczniku.
HA ! HA ! dobrze, że nigdy nie robiłem sobie problemu z liczb
Kogo oni chcą właściwie oszukać ?
**********
Niedawno chciałem o tym wszystkim kogoś powiadomić i stwierdziłem, że Telekomunikacja też uczestniczy w tym wielkim spisku, wydali książkę telefoniczną z tak małym drukiem, że nikt nie znajdzie numeru telefonu !
Wszystko co mogę w tej sprawie zrobić to wysłać to ostrzeżenie:
Jesteśmy zagrożeni !
Jeżeli w najbliższym czasie nie stanie się coś decydującego to każdy z nas ulegnie temu upokorzeniu.
Proszę wyślij to ostrzeżenie możliwie do wielu znajomych abyśmy mogli zatrzymać ten spisek.
P.S. wysyłam to w większej czcionce, ponieważ z pismem w moim komputerze też coś się popieprz*ło - jest mniejsze niż kiedyś. :-)

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #5005 dodany 29.07.2017 o 11:38 w kategorii różne

- Kochany, czy przede mną całowałeś się już wcześniej z jakąś dziewczyną?
- Tak, ale tylko raz i to przy ludziach.
- Przy ludziach? A co oni tam robili?
- Krzyczeli "gorzko! gorzko!"

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4946 dodany 29.07.2017 o 11:37 w kategorii różne

Pewnemu rolnikowi żona robiła niesamowicie dobre kanapki, kiedy szedł robić na pole. Kanapki ze świeżego chlebka, ze świeżutkim serkiem, wędlinką, sałatką i innymi bajerami. Rolnik pewnego razu poszedł robić w pole, kanapki zostawił na kamieniu jak zawsze... Po kilku godzinach pracy, zmęczony podchodzi do kamienia skonsumować kanapki...a tu ich nie ma! Następnego dnia żona znowu zrobiła mu pyszne, jak zawsze, kanapeczki, rolnik poszedł robić w pole, aby po kilku godzinach pracy zauważyć, że znowu mu ktoś zawinął kanapeczki! Wk*rwił się rolnik i postanowił, że następnego dnia będzie patrzył zaczajony za drzewem, jak kto mu podwędza kanapki! Jak pomyślał - tak zrobił. Zaczaił się i patrzy - a tu wielki orzeł nadlatuje i porywa jego drugie śniadanie! Rolnik biegnie za nim. Biegnie, patrzy, że orzeł leci do lasu - rolnik za nim! Orzeł siada miedzy drzewami, odpakowuje kanapki, wyciąga z nich zawartość, wyrzuca wędlinę, ser, sałatę i inne dodatki, bierze dwie kromki chleba, przykłada sobie do piersi i masując swoją klatkę piersiową woła głośno: "O k*rwa! Jaki ja jestem poj*bany!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4860 dodany 29.07.2017 o 11:36 przez Alla w kategorii o mężu i żonie

Mąż wchodzi do łóżka i szepcze żonie do ucha:
- Nie mam slipek!
- Jutro ci wypiorę...

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4945 dodany 29.07.2017 o 11:33 w kategorii o szkotach

Szkot wsiada do taksówki i pyta:
- Ile zapłacę za przejazd na dworzec?
- Dwa funty.
- A za walizkę?
- Walizkę zawiozę za darmo.
- To proszę zawieźć ją na dworzec, a ja pójdę piechotą!

  
Ocena: 0 / 0
Dowcip #4875 dodany 29.07.2017 o 11:29 przez Kasia w kategorii o polaku, rusku i niemcu

Łotewski chłop mówi do syna: "Mam złą i dobrą wiadomość". Syn: "jaka zła?" "Politbiuro przyszło i zabiło matkę". "A jaka dobra?" - "Twoja łza posoli zimnioka". Ale nie ma zimnioka, jest tylko mroźna zima, halucynacja z niedożywienia i śmierć.

  
Ocena: 0 / 0